Udostępnij

Po sesji Terapii Tragera jaką odbyłem u Helenki i rozmowach przebytych z nią, specjalnie dla Was przeprowadziłem z nią rozmowę dla portalu, której część pierwszą presentujemy właśnie tutaj.

Przebieg sesji Tragera możecie znaleźć TUTAJ

Jak ustaliłem z Helenką wywiad ma mieć formę otwartą tzn., jeśli będziecie mieli jakieś pytania, które chcielibyście zadać to napiszcie do mnie a ja przekażę wszystko Helenie i odpowiedzi zamieścimy na portalu. Kontakt: rafal@serwis-masazysta.pl

Po sesji Terapii Tragera jaką odbyłem u Helenki i rozmowach przebytych z nią, specjalnie dla Was przeprowadziłem z nią rozmowę dla portalu, której część pierwszą presentujemy właśnie tutaj.

Przebieg sesji Tragera możecie znaleźć TUTAJ

Jak ustaliłem z Helenką wywiad ma mieć formę otwartą tzn., jeśli będziecie mieli jakieś pytania, które chcielibyście zadać to napiszcie do mnie a ja przekażę wszystko Helenie i odpowiedzi zamieścimy na portalu. Kontakt: rafal@serwis-masazysta.pl

Zatem miłej lektury Wam życzę:

Rafał Uryzaj (Serwis-Masazysta) – Witaj Heleno, na początek może powiesz kilka słów o sobie , czym się zajmujesz? 

Helena Kreowska:Jestem Terapeuta Metody Tragera, jedyną na świecie polką certyfikowaną w tej metodzie, wśród przeszło 3 tysięcy terapeutów Tragera w 27 krajach.

R.U.: Może wyjaśnisz co to jest terapia Tragera?   

H.K.:  Jest to Psychosomatyczna Integracja Ruchem, a zwyczajnie mówiąc Masaż Tragera i Mentastyka  czyli po prostu holistyczna praca z ciałem, ale też i z umysłem, z emocjami, z wyobraźnią. Jest to Terapia, ale też profilaktyka, umożliwia luksus i radość  zdrowia, usuwa traumy emocjonalne, wprowadza zdrowie i poczucie pełni sił, zwiększa mobilność ciała, wspomaga wszelkie leczenie, zwalcza depresje, nerwice i bóle głowy, umożliwia regeneracje organizmu, usuwa napięcia mięśniowe po pracy przy komputerze, pomaga  nawet w początkowych stadiach Parkinsona i Stwardnienia Rozsianego, no i oczywiście kompletnie odstresowuje.

R.U.: Kiedy pierwszy raz zetknęłaś się z Tragerem i co zdecydowało że zajełaś tą formą pracy z ciałem?

H.K.: Po wypadku samochodowym, gdy mieszkałam w Kanadzie, który uszkodziłam mięśnie szyi i barków i spowodowało to uporczywe bóle głowy i strach przed prowadzeniem auta; przez rok leczono mnie standardową fizjoterapią i masażem barków oraz terapią u psychologa, bezskutecznie.  Znajoma powiedziała mi o Terapii Tragera. Spróbowałam więc i już po jednej sesji wszelkie dolegliwości: ból głowy, napięcia w plecach, lęki przed jazda autem minęły bezpowrotnie.  Powtórzyłam te terapie jeszcze kilka razy i byłam tak zachwycona rezultatami, że ja, dotychczas architekt krajobrazu, postanowiłam się tego nauczyć.

R.U.: Ile to już lat pracujesz w ten sposób?

H.K.:  Naukę rozpoczęłam w 1992 roku, certyfikat Terapeuty zdobyłam w 1995 roku, tytuł Mistrza tej metody osiągnęłam w 2010 roku, czyli jest to juz 20 lat w Kanadzie i USA, a od 2011 roku w Polsce.

R.U.: Twoje doświadczenie z różnymi metodami rozwoju jest bogate i nie ogranicza się tylko do Tragera. Można by długo wymieniać:

– Kurs  Doskonalenia Umysłu (Polska)
– Kurs Myślenia Pozytywnego i Afirmacji (Kanada)
– Kurs Medytacji Transcendentalnej (Polska)
– Metoda Silvy (Kanada, Polska)
– Kurs Uzdrawiania Duchowego (USA)
– Kurs Leczniczych Właściwości Ziół Indian Mohawk i Delaware (Kanada)
– Kurs Riberthingu (Kanada)
– Kurs Yogi Vinjasa i Ashtanga (USA)
– Kurs i studia  Raja Yogi (Polska, Indie)
– Kurs Mikromasażu twarzy i głowy (Niemcy)

Które z nich wniosły najwięcej do twojej pracy zawodowej i osobistej? 

H.K.: Wszystko, czym sie interesuje, wpływa na mój osobisty rozwój, a to wzbogaca moje doświadczenie i umiejętności, które wykorzystuje aby umożliwiać sobie i innym rozwiązywanie problemów i uprzyjemnianie życia.  Najwięcej korzystam z naturalnych metod pracy z ciałem, których uczę sie od samych mistrzów, takich właśnie jak Milton Trager czy prawdziwi Kanadyjscy Indianie Mohawk i Delaware, którzy pokazali mi swoim życiem  wartości bliskiego kontaktu z naturą: ziemią, wodą, powietrzem.  Mieszkałam obok rezerwatu tych Indian i zaprzyjaźniłam się z wieloma mądrymi osobami z ich starszyzny; miałam to szczęście że chcieli sie dzielić ze mną ich zanikającą wiedzą.

Skorzystałam też dużo z wielu technik pracy z umysłem, dowiedziałam się że umysł  to narzędzie o nieograniczonych możliwościach.  Obecnie fizycy kwantowi coraz częściej udowadniają już to co kiedyś wydawało się magią i mitem, dlatego wiem, że im bardziej posuwa się świadomy rozwój człowieka tym więcej będziemy wiedzieli o tym, że wszystko jest możliwe.

R.U.: Większość życia spędziłaś za granica: USA, Kanada, Indie, Szwecja, Austria. O czymś zapomniałem? 

H.K.: W krajach, które wymieniłeś, mieszkałam, natomiast podróżując odwiedziłam cała Europę i kraje Ameryki Środkowej i Południowej.

R.U. : Co wyniosłaś z pobytu w kolejnych miejscach? 

H.K.: Bardzo lubię obserwować ludzi, uczę sie czegoś od każdego, rozmawiam zawsze z tymi ludźmi, którzy mnie zaciekawiają.  Nie jestem typową turystką, zawsze zaglądam w miejsca mało uczęszczane, odwiedzam super ciekawe targowiska, poznaje tajemnicze zioła i masaże, różne sposoby leczenia, nowe lokalne potrawy, flore i faune.  Zabytki i muzea mnie nudza, jestem raczej antropologiem z zamiłowania, interesuje się ludźmi i tym, jak myąla, jak żyją i dlaczego są szczęśliwi,  zdrowi i długowieczni.

R.U.: Co skłoniło Cię zatem do powrotu do Polski? 

H.K.: Polska obecnie jest dla mnie krajem egzotycznym, jest tak inna, wspanialsza, dynamiczniejsza od tej z której wyjeżdżałam w 1984 roku.  Gdy zostalam Prezesem Trager Kanada w 2009, zorientowałam się że jestem jedyna Polka, która jest Terapeutką Tragera. Zdecydowałam się więc przywieść oficjalnie i legalnie tę metodę do Polski. Chcę zapoznać Polskę z ta tak wspaniałą terapią i chcę umożliwić, organizując kursy, wykształcenie wielu polskich Terapeutów Tragera. Trager to moja pasja i chcę aby jak największa ilość osób poznała, że można żyć zdrowiej, pełniej, młodziej i radośniej.

Drugim powodem mojego powrotu jest mój własny rozwój osobisty, bo zainteresowałam się  rewelacyjna metodą rozwijania osobistych talentów i zdolności umysłu poprzez usuwanie leków i narzuconych programów.  Jest to autorska metoda mojego brata Tytusa,  oparta na jego własnych studiach oraz na zasadach Huny z Hawajów.

R.U.: Jesteś obieżyświatem zatem jak długo zamierzasz pozostać w Polsce?

H.K.: Życie jest wielką przygodą i nie wiem więc  jak długo się tu zatrzymam, pewnie kilka lat.  Zrobię co mam tu do zrobienia, nauczę sie tego co mogę i pojadę dalej, tam gdzie też jest ciekawie.  Zawsze miałam poczucie, że świat jest mój, że jestem internacjonalistką i wszędzie czuje się jak u siebie w domu.

Koniec części 1 wywiadu.

Na drugą część wywiadu zapraszam TUTAJ


Udostępnij

Komentarze

komentarze