Udostępnij

Zapraszamy do cz.2 tekstu Arta Riggsa nt. postepowania w przypadku urazów stawu kolanowego.

Pierszą część można przeczytać TUTAJ

STRATEGIA 1: UWALNIANIE „ZEWNĘTRZNEGO RĘKAWA”

Zapraszamy do cz.2 tekstu Arta Riggsa nt. postepowania w przypadku urazów stawu kolanowego.

Pierszą część można przeczytać TUTAJ

STRATEGIA 1: UWALNIANIE „ZEWNĘTRZNEGO RĘKAWA”

Ten rodzaj pracy różni się od typowego głaskania, ugniatania czy głębokiej pracy z mięśniami, jest nieskomplikowany i przynosi satysfakcjonujące rezultaty. Przyczynia się do polepszenia funkcji zginania i prostowania w stawie i niweluje uczucie napięcia wokół niego. Powierzchowna tkanka wokół stawu, który uległ kontuzji bądź był poddany operacji chirurgicznej, będzie w odczuciu przypominała szorstką skórę, która utraciła swą elastyczność i ruchomość. Tkanka ta różni się jakościowo od nabrzmiałej i miękkiej tkanki spowodowanej obrzękiem, który również może być obecny z powodu nadmiaru płynu w torebce stawowej. To tak jakby staw został owinięty niewidzialnym, ciasnym, zewnętrznym rękawem – w ten sposób ciało reaguje na traumę spowodowaną kontuzją bądź operacją i stabilizuje staw i tym powinniśmy zająć się w pierwszej kolejności. Ważne jest by pracować bardzo powoli i nie przekraczać progu bolesności, gdyż u pacjentów może jeszcze występować ból i strach związany z urazem.

Pamiętajmy o konsultacji z lekarzem przed rozpoczęciem pracy. Z miękko zaokrąglonymi palcami, chwytamy jak największą powierzchnię tkanki opuszkami palców i częścią dłoniową rąk. Pracujemy bardzo powierzchownie, na około 1 cm głębokości i wyobrażamy sobie jak tkanka ulega zmiękczeniu, a następnie oddzielmy ten „zewnętrzny rękaw” od tkanek położonych głębiej i od samego stawu. Jeśli wykonamy to prawidłowo, pacjent poczuje intensywne ale przyjemne uczucie uwalniania tkanki. Tkankę zmiękczajmy w taki sposób, jakbyśmy sprawdzali dojrzałość owocu, uważając jednak by go nie stłuc. Korzystne jest delikatne schwytanie nacięcia, uniesienie go i powolne poruszanie nim w tę i z powrotem (w sposób podobny do rolowania fałdu skórnego). Kiedy już zmiękczymy tkankę, zacznijmy bardzo powoli poruszać „rękawem” w każdym kierunku, w sposób mniej więcej taki w jaki wyciska się mokry ręcznik, po to aby powierzchowne tkanki powoli ulegały rozluźnieniu i uwolnieniu. Trzeba zwrócić uwagę na to, aby faktycznie uchwycić i rozciągać tkankę a nie tylko ślizgać się po niej. Nie ma potrzeby użycia środka poślizgowego (można użyć niewielką jego ilość), gdyż utrudni to uchwycenie delikatnej tkanki.

Praca na „rękawie”

Uwolnienie tkanki nie będzie wynikiem pracy na tkankach głębokich ani przepychania jej w tę i z powrotem –  nastąpi na granicy patologicznej bariery ruchu pod bardzo skośnym kątem. To tak jak z odkręcaniem słoika – odkręcając pokrywkę, siłę o stałym natężeniu dozujemy powoli, czekając na moment aż pokrywka się poruszy. Chcemy sprawić, żeby ta szorstka, powierzchownie leżąca tkanka zaczęła ślizgać się po całej powierzchni stawu, aby nie zakłócała jego prawidłowej funkcji. Bardzo efektywną techniką jest zrotowanie tego „zewnętrznego rękawa” na tyle, na ile to możliwe i poproszenie pacjenta o powolne, naprzemienne zginanie i prostowanie kolana, tak, żeby staw poruszał się pod rękawem, który my w ten sposób ustabilizowaliśmy.

STRATEGIA 2: POPRAWA ZAKRESU RUCHU ZGINANIA

Jak wspomniano wcześniej, problem ze zgięciem w stawie rzadko kiedy jest problemem długotrwałym, dlatego priorytetem powinno być przywrócenie pełnego wyprostu. Pacjentom jednak doskwiera brak możliwości zginania kolana a funkcję tę jest stosunkowo łatwo przywrócić. Naszym celem jest zwiększenie zakresu ruchomości w stawie oraz poprawa przesuwalności tkanek, tam gdzie jest ona ograniczona. Nie pracujmy w pozycji neutralnej dla stawu, gdyż przyniesie to znikome korzyści. Jeśli powierzchowne tkanki są już wystarczająco wygojone i nie ma stanu zapalnego, ustawmy staw w zgięciu na granicy komfortu i pracujmy w ten sposób by tę granicę przesuwać – pacjent może być bierny lub może czynnie zginać kolano, podczas gdy my będziemy pracować na tkankach miękkich, które stawiają opór. Możemy poprosić pacjenta o wskazanie miejsc, w których tkanka jest napięta i hamuje ruch. 

Zginanie kolana w pozycji leżenia przodem

Aby upewnić się, że nie traumatyzujemy torebki stawowej, poprośmy pacjenta aby powiedział nam, czy odczucia jakich doznaje pochodzą z głębi stawu czy z powierzchownej tkanki miękkiej, na której pracujemy my. Upewnijmy się także, że rzepka nie jest wciskana w leżankę. Jedną ręką powoli zginajmy kolano pacjenta, a druga ręką opracujmy każdy obszar oddalony od stawu, ograniczający ruch. Możemy pracować paliczkami, pięścią lub nawet przedramieniem – każda z tych technik przyniesie pożądany skutek. Oprócz uwolnienia napiętych miejsc, dodatkowo rozciągniemy mięsień czworogłowy uda. To odpowiedni moment na zaproponowanie pacjentowi ćwiczeń rozciągających, do samodzielnego wykonywania w domu.

Zginanie kolana w pozycji leżenia tyłem

Opracujmy tkanki miękkie dookoła stawu. To pozwoli nam na lepszy dostęp do przedniej strony kolana, zarówno do rzepki jak i do mięśnia czworogłowego uda. Zegnijmy kolano pacjenta i zapytajmy go w których miejscach czuje ograniczenia. Możemy zastosować technikę „Zahacz i rozciągnij” wywierając nacisk w kierunku proksymalnym w momencie gdy zginamy kolano na przekór zrostom, lub możemy popracować w kierunku wydłużenia, poprzez uchwycenie tkanki i kierowanie nacisku w tym samym kierunku. Aby móc pracować obiema rękami, poprośmy pacjenta o zgięcie kolana poprzez przyciągnięcie go rękami do klatki piersiowej, lub użyjmy własnego ciała by wywrzeć nacisk na podudziu pacjenta, aby spowodować zgięcie w stawie kolanowym.

Praca na mięśniu czworogłowym uda w siadzie

Stary, dobry sposób zmiękczania mięśnia czworogłowego uda przedramieniem nigdy nie zaszkodzi. Oczywiście można pracować na tym mięśniu również w pozycji leżenia tyłem, jednak nie rozciągnie się w ten sposób tkanki ani stawu. Pozycja w siadzie i aktywne zginanie kolana przez pacjenta, podczas gdy terapeuta wywiera nacisk w kierunku dystalnym, jest bardziej efektywna nie tylko ze względu ergonomii pracy terapeuty, pomaga także w obserwacji ruchów stawu oraz innych neurologicznych wzorców ruchowych.  Technika „Zahacz i rozciągnij” wykonana w kierunku proksymalnym podczas rozciągania tkanki przy zginaniu kolana również przyniesie świetne rezultaty, uwalniając zrosty zgromadzone wokół stawu kolanowego.

 

STRATEGIA 3: UWALNIANIE RZEPKI

Nawet jeśli kontuzja kolana lub zabieg chirurgiczny miały miejsce głęboko w stawie, ruchomość rzepki często ulega ograniczeniu, co może doprowadzić do zapalenia ścięgien i wtórnych objawów bólowych. Niestety wielu początkujących masażystów boi się pracować z rzepką (która jest niezwykle ważnym obszarem), z powodu różnych obaw, jakie wpojono im na kursach. Należy uważać, by rzepka nie była wciskana w kość udową ale tym samym starać się o uzyskanie większego luzu podczas ruchów w kierunkach proksymalnym, dystalnym, bocznym i przyśrodkowym. Napięte, zbite tkanki pasma biodrowo-piszczelowego oraz mięśnia obszernego bocznego najczęściej doprowadzą do bocznego odchylenia rzepki, dlatego, mimo, iż nie zostało to uwzględnione w niniejszym opracowaniu, wszelkie działania zmierzające do zmiękczenia i wydłużeniapasma biodrowo-piszczelowego są jak najbardziej wskazane. Nie próbujmy jednak osiągnąć zbyt wiele podczas jednej sesji, praca stopniowa, rozłożona na klika spotkań, przynosi o wiele lepsze rezultaty. 

Mobilizacja rzepki

Rzepka będzie miała swobodę ruchu tylko podczas pełnego wyprostu w stawie kolanowym (to kolejny argument za tym, aby pracę nad przywróceniem pełnego wyprostu w stawie rozpocząć tak szybko jak tylko to możliwe). Można to sprawdzić na sobie, próbując palcami poruszać rzepką w różnych kierunkach, mając przy tym lekko zgięte kolano (tak jakby podłożony był pod nie wałek w pozycji leżenia tyłem). Teraz rozprostujmy kolano (bez napinania mięśnia czworogłowego uda) i zauważmy różnicę w swobodzie ruchu rzepki – będzie ona dużo większa. Do mobilizacji rzepki kolano powinno być możliwie maksymalnie wyprostowane (do granicy komfortu, bez użycia wałka). Za pomocą płaskiej, miękkiej części naszego kciuka, delikatnie unosimy rzepkę i wolno poruszamy nią we wszystkich kierunkach, zatrzymując się na granicy bariery ruchu, czekając na zmniejszenie oporu. W tym wypadku, zaleca się unosić i przechylać rzepkę kciukami ciut poniżej jej powierzchni przedniej, aby nie wciskać jej w kość udową. Możemy nawet obracać rzepkę w kierunku ruchu wskazówek zegara i w kierunku przeciwnym.

Praca na tkankach miękkich wokół rzepki

Oprócz mobilizacji elementów kostnych, bardzo ważna jest praca nad zmiękczeniem 

tkanek wokół obwodu rzepki, które mogą ograniczać jej ruchy.

Pracujmy powoli, we wszystkich kierunkach, palcami bądź kostkami palców, czekając aż tkanka stopnieje.

 

STRATEGIA 4: UWALNIANIE PASMA BIODROWO-PISZCZELOWEGO

Praktycznie po każdej kontuzji kolana, pasmo biodrowo-piszczelowe ulegnie napięciu i stwardnieniu. Poskutkuje to nie tylko dyskomfortem i dolegliwościami bólowymi, napięte pasmo biodrowo-piszczelowe będzie obciążać kolano, ciągnąć rzepkę do boku i zakłócać płynne ruchy zginania i prostowania w stawie. Podczas pracy z tym obszarem, pacjenci często narzekają na zbyt szybkie ruchy terapeuty i wywieranie przez niego nacisku bezpośrednio na kość udową, zamiast pracy bardziej pod skosem. Wszelka praca (nieuwzględniona w niniejszym opracowaniu) nad uwolnieniem mięśnia naprężacza powięzi szerokiej i wszystkich mięśni pośladkowych jest jak najbardziej wskazana (pamiętajmy o tym, iż mięsień pośladkowy wielki przyczepia się bezpośrednio do pasma biodrowo-piszczelowego).

Praca z pasmem biodrowo-piszczelowym w pozycji leżenia na boku

Samo zmiękczenie tkanki już przyniesie zadowalające korzyści, możemy jednak polepszyć ten rezultat rozciągając wcześniej pasmo biodrowo-piszczelowe poprzez ustawienie kończyny dolnej w wyproście w pozycji leżenia na boku. Oprócz rozciągania w kierunku dystalnym za pomocą miękkiej części przedramienia, zaleca się także uchwycenie pasma biodrowo-piszczelowego i obracanie go dookoła osi kończyny, aby uwolnić je od sklejeń i zrostów znajdujących się głęboko w tkance.  

 

Oddzielanie przedziałów mięśniowych

Przez ograniczenie ruchomości, spowodowane urazem bądź operacją, sklejenia i zrosty mogą tworzyć się zarówno wzdłuż przedniego jak i tylnego brzegu pasma biodrowo-piszczelowego. Precyzyjna praca palcami wzdłuż każdego z brzegów pozwoli na rozciągnięcie pasma w linii prostej, wtedy rzepka nie będzie już ciągnięta w bok i ustawi się prawidłowo.

ZALEŻNOŚCI

Mam nadzieję, że części pierwszej niniejszego artykułu udało mi się zaprezentować kilka pomocnych strategii pracy z urazami stawu kolanowego a co więcej, zachęcić do rozpatrywania wszelkich urazów (nie tylko tych dotyczących kończyn dolnych) w sposób holistyczny, zwracając uwagę na ich złożoność, różnego rodzaju zależności, oraz wpływ jaki wywierają one na cały organizm.  W części drugiej artykułu, która ukaże się na przełomie stycznia/lutego, omówię szerzej konkretne techniki przywracania pełnego zakresu ruchomości w stawie kolanowym oraz techniki pracy na samym stawie.

Koniec cz.2

Tłumaczenie z oryginału: Edyta Halicka


Udostępnij

Komentarze

komentarze