Udostępnij

Niedawno na portalu gazeta.pl pojawił się artykuł o „Tajniki zawodów: co ukrywają przed nami masażyści?”. Temat bardzo ciekawy, a niektóre odpowiedzi rozmówczyni wydały mi się kontrowersyjne i chciałem poddać to u nas na portalu pod dyskusję. Jednak portal za przedruk tekstu chciał od nas bardzo duże pieniądze jak za taki tekst, także znalazłem inny sposób i postarałem się sam odpowiedzieć na te same pytania. Jestem ciekawy co Wy o tym myślicie? Komentujcie i piszcie co Wy myślicie o naszym zawodzie w kontekście poniżej symulowanej rozmowy.

Niedawno na portalu gazeta.pl pojawił się artykuł o „Tajniki zawodów: co ukrywają przed nami masażyści?”. Temat bardzo ciekawy, a niektóre odpowiedzi rozmówczyni wydały mi się kontrowersyjne i chciałem poddać to u nas na portalu pod dyskusję. Jednak portal za przedruk tekstu chciał od nas bardzo duże pieniądze jak za taki tekst, także znalazłem inny sposób i postarałem się sam odpowiedzieć na te same pytania. Jestem ciekawy co Wy o tym myślicie? Komentujcie i piszcie co Wy myślicie o naszym zawodzie w kontekście poniżej symulowanej rozmowy.

Oddając się w ręce amatora możemy nieźle sobie zaszkodzić. Jakie kwalifikacje zawodowe powinien posiadać masażysta?

Rafał Uryzaj – Serwis-Masażysta.pl: „Minimum kwalifikacji to przynajmniej technikum masażu. Jest duża liczba masażystów po studiach licencjackich czy magisterskich kierunku fizjoterapii. Unikajmy raczej osób tylko po kursach masażu. Kierunkowe wykształcenie to podstawy teoretyczne w postaci wiedzy z anatomii, fizjologii, patofizjologii, diagnostyki, a czasem z ratownictwa medycznego. Nie bójmy się pytać o kwalifikacje terapeutów, a nawet poprosić ich o okazanie dokumentów. Pamiętajmy, że sam masaż często stanowi dla nas zagrożenia lecz to masażysta nieumiejętnie posługujący się nim może to zrobić.”

O co powinien zapytać profesjonalista podczas pierwszej wizyty, aby nie zrobić nam krzywdy?

R.U.: „Przede wszystkim profesjonalista powinien zapytać nas czego oczekujemy od masażu i co nas sprowadza do gabinetu.  Taka odpowiedź daje nam punkt wyjściowy do dalszej rozmowy. Pierwsza rozmowa mimo, iż ma charakter wywiadu, powinna przebiegać jak swobodna pogadanka aby zyskać zaufanie drugiej osoby i aby łatwiej było prowadzić dialog. Terapeuta zapyta nas o aktualny stan zdrowia i samopoczucie, przebyte choroby, urazy, schorzenia, wcześniejsze dolegliwości, przyjmowane leki.  Bywa, że terapeuci pytają wprost o nowotwory, zakrzepy czy choroby układu krążenia. Jeśli pacjent aktualnie leczy się to zna swoje dolegliwości czy choroby. Często bywa jednak, że nie zdajemy sobie sprawy z wielu schorzeń czy procesów chorobowych już toczących się w naszym organizmie. Profesjonalista, a zarazem dociekliwy terapeuta bazują przede wszystkim na  subiektywnych odczuciach pacjenta, bądź diagnostyce możliwej do przeprowadzenia w warunkach gabinetowych. Na tej podstawie sam jest w stanie zdiagnozować wiele schorzeń lub ich domniemać. Nie dziwmy się również jeśli terapeuta odmówi wykonania zabiegu z powodu swoich obaw o Państwa stan zdrowa. Jest to wyraz ogromnego profesjonalizmu i troski o bezpieczeństwo klienta.”

Masaż ciała to intymna czynność. Zdarzają się z kobiety, które mają uraz do masaży. Skarżą się, że spotkała je sytuacja, podczas której panowie masażyści podrywali je, chcieli się umówić? Nie każdy ma na to ochotę, co zrobić w takiej sytuacji, jak reagować, gdzie ewentualnie złożyć skargę?

R.U.: „Masaż jest to intymna czynność gdyż pojawia się nagość i kontakt z ciałem. Jednak profesjonalista cechuje się przede wszystkim ogromnym szacunkiem do ciała i drugiej osoby. Profesjonalista zawsze będzie dbał o komfort psychiczny osoby masowanej aby podczas masażu głowy i relaksu nie burzyły krępujące szczegóły. Jeśli nie mamy ochoty na takie sytuacje jest oczywiście kilka wyjść. Zawsze powinniśmy głośno wyrażać swoje odczucia już podczas masażu i zaistniałej sytuacji. Każda osoba inaczej podchodzi do kontaktu cielesnego z masażystą i nie zawsze odczucia, które nam nie odpowiadają muszą oznaczać brak profesjonalizmu terapeuty. Dialog pozwoli dostosować się do oczekiwań osoby masowanej, a dojrzały terapeuta na pewno weźmie nasza zdanie pod uwagę. W niekomfortowych sytuacjach należy być asertywnym i zdecydowanym. Jeśli to nie pomoże to możemy złożyć skargę do przełożonego jednak jestem pewien, że to nie jest konieczność. Jeśli istnieje uraz do masażysty – mężczyzny to sytuacje można porównać jak upadek z konia…należy na niego znowu wsiąść. Brak profesjonalizmu jednego nie oznacza braku profesjonalizmu u wszystkich masażystów. Ostatecznym wyjściem, jeśli kochamy masaż, a trauma jest zbyt duża to udać się na masaż do kobiety.”

Panowie na zabiegu, jeśli trafi się kobieta masażystka, do tego młoda i atrakcyjna, zdarza się, że nie tylko ją podrywają, ale mają pewne oczekiwania, często natury seksualnej? Czy ktoś z Pana znajomych ze środowiska masażu spotkał się z taką niezręczną sytuacją?

R.U.: Jest to dokładnie taka sama sytuacja jak poprzednia z tym, że role odwrócone. Masażystka powinna być zdecydowana i jasno określać reguły i przebieg masażu na wstępie. W psychologii istnieje zależność kat- ofiara. Kat wybiera słabe jednostki także, jeśli zdecydowanie będziemy ucinać wszelkie przejawy oczekiwań i zachowań natury seksualnej, to sytuacje nie będą się powtarzać. W naprawdę trudnych sytuacjach, w których taka osoba nie przyjmuje do wiadomości naszych uwag należy przerwać i zakończyć zabieg.”

Proszę powiedzieć, czy w Pana zawodzie czynnik estetyczny odgrywa ważną rolę? Jak Pan reaguje na osoby, które wybrały się na masaż, ale zapomniały przed zabiegiem umyć się? Zdarzyło się Panu odesłać kogoś pod prysznic?

R.U.: Czynnik estetyczny odgrywa ogromną rolę, bo masaż ma być komfortowy zarówno dla osoby masowanej jak i dla masażysty. Ja przed masażem zawsze informuję, że jeśli ma Pan/Pani ochotę na prysznic przed lub po zabiegu to istnieje taka możliwość. W gabinetach gdzie wykonuje się nie tylko masaż tzw. suchy wymogiem sanitarnym jest prysznic w miejscu, gdzie przeprowadzany jest zabieg. W sytuacjach, gdzie zdajemy sobie sprawę, że prysznic jest konieczny przed zabiegiem wymagana jest nasza wysoka elokwencja i umiejętność zasugerowania tego faktu w możliwie jak najbardziej odpowiedni  sposób.”

Co jest najczęstszą przyczyną konfliktów pomiędzy masażystą a klientem?

R.U.: Myślę, że konflikty wynikają tak naprawdę z braku określonych reguł już na początku naszej współpracy. Brzmi to dość sztywno lecz mam na myśli przede wszystkim określenie wzajemnych oczekiwań i skutków w przypadku ich niespełnienia. Wzajemny szacunek dla siebie, dla czasu drugiej osoby, konstruktywny dialog w przypadku jakichś obiekcji, a wszystko w przyjaznej atmosferze będzie powodowało, że konflikty nie będą się zdarzały. Rozmowa to klucz w każdej dziedzinie życia.”

Jaka sytuacja najbardziej Pana zdziwiła w pracy?

R.U.: „Specyficznych sytuacji jest mnóstwo, jednak nie dziwą mnie prawie w ogóle, gdyż zdaję sobie sprawę z czego wynikają. Czasem osoby dziwią się, że nie chcę wykonać zabiegu z pewnych przyczyn zdrowotnych, bo nie zdają sobie sprawy jakie może to nieść zagrożenie. Nie jest to dla mnie dziwne, bo nie każdy jest tego świadomy, a terapeuta jest właśnie po to aby edukować. Zatem jako przykład takich sytuacji powiem, iż zdarzało się, że zgłaszały się osoby na masaż gorącymi kamieniami podczas istnienia choroby wrzodowej żołądka, z tętniakiem, a pewnego razu osoba masowana przeze mnie zapytała czy nie będę miał nic przeciwko, jeśli sobie zapali w trakcie masażu… :)”

Pracując w salonie/gabinecie/SPA szefowie mogą mieć rożne wymagania. Jakie polecenia według Pana zaliczają się do tych najbardziej absurdalnych?

R.U.: „Absurdalne jest ustalanie menu zabiegowego bez konsultacji z terapeutami. Bardzo często bywa, że nie miał on często związku z branżą masażu czy SPA i nie zna specyfiki pracy w gabinecie. Absurdalne jest, że liczą na jak największą ilość wykonanych zabiegów, co czasem powoduje obniżenie jakości ich świadczenia. Każdy klient powinien dostać od nas odpowiednią ilość czasu na rozmowę, zabieg i rozmowę po zabiegu. W wielkich SPA a już na pewno w przychodniach rehabilitacyjnych na kontraktach z NFZ bardzo często jest to niemożliwe, a praca wygląda jak na taśmie w fabryce.”

Skąd my, klienci, możemy wiedzieć, że urządzenia stosowane podczas zabiegów są bezpieczne?

R.U.: „Każdy aparat powinien mieć certyfikat. W szanujących się SPA osoby posługujące się daną aparaturą są odpowiednio przeszkalane przez dystrybutora lub producenta sprzętu i jest także certyfikowana do wykonywania takich zabiegów. W wielu miejscach bywa, że to personel uczy nowych pracowników jak wykonywać zabiegi aby obniżyć koszty związane z kolejnym szkoleniem. Wracamy zatem do punktu wyjścia, o którym mówiłem wcześniej. Masz wątpliwości – pytaj!”

Zabiegi odchudzające, powiedzmy prawdę, nie działają. Relaksują, ale nie odchudzają! Po co nabierać klientów reklamami w stylu, 5 zabiegów = 5 kg mniej?

R.U.:To temat, który wraca jak bumerang, a ja trąbię o nim w kółko. Masaż nie odchudza, a jeśli tak to tylko masażystę. Współpracowałem i nadal współpracuję z dietetykiem, znam fizjologię organizmu ludzkiego i wiem, że aby schudnąć należy zrobić dwie podstawowe rzeczy. Ruszać się i zbilansować dietę. Jeśli nie wiemy jak, to pomogą nam w tym specjaliści. Masaż w tym całym procesie pełni rolę wspomagającą i powinien współistnieć w całym procesie odchudzania. Masażem można zdziałać cuda lecz kilogramów nie zabierzemy i czas skończyć się czarować. To czysty chwyt marketingowy, na który, co smutne, nabiera się nadal sporo osób.”

A co z cellulitem? Znam wiele osób, które uważają, że seria porządnych masaży jest w stanie pokonać pomarańczową skórkę.

R.U.: „Profesjonalista nigdy nie da gwarancji, że masaż usunie pomarańczową skórkę. Już sama ilość przyczyn powodujących cellulit wymaga wielopoziomowego podejścia. Masaż jest znowu częścią całego procesu, który może pomóc przywrócić prawidłową cyrkulację limfy (drenaż limfatyczny), modelować, poprawić odżywienie tkanek. W wielu przypadkach cellulit spowodowany jest zaburzeniami hormonalnymi. Brakiem aktywności fizycznej, stresem czy też złym stylem życia. W takich wypadkach sam masaż nie pomoże bez trwałych zmian w powyższych kwestiach.”

Po czym poznać, że masaż antycellulitowy jest fachowo wykonywany?

R.U.: „Przede wszystkich jeśli cellulit przebiega z obecnością obrzęków i zastojów limfatycznych to masaż absolutnie nie może być intensywny, a tym bardziej wykonany bańką chińską co często się zdarza. Konieczny jest wtedy manualny drenaż limfatyczny aby poprawić odpływ limfy i zmniejszyć zastoje wody w organizmie. Warto również zbadać własną gospodarkę hormonalną. W przypadkach gdy chcemy poprawić ukrwienie, ujędrnić skórę można zastosować masaż bańką chińską z jedną podstawową zasadą: masaż bańką nie może powodować siniaków. To mit często powtarzany przez masażystów, że siniaki to rzecz naturalna przy tym masażu. Trzeba jasno powiedzieć, że to plastyczne uszkodzenie tkanek, czyli błąd w sztuce.”

Czy Pan oferuje zabiegi typu: masaż czekoladą, miodem, arbuzem itd. Nie mam przekonania do tego typu zabiegów i nie wierzę, że mogą coś zmienić w wyglądzie skóry. Proszę powiedzieć, co Pan myśli o tego typu zabiegach i po co właściwie się je wykonuje?

R.U.: „Jeśli chodzi o masaż miodem to na pewno warto wspomnieć o walorach miodu np. naszego rodzimego gryczanego. Badano go nawet w oddziale pszczelnictwa w Puławach i wykazał duże działanie antybakteryjne. Zawiera on także znaczne ilości rutyny pozytywnie wpływającej na naczynia krwionośne, a także liczne witaminy i minerały.
Jeśli chodzi o czekoladę to również prawdziwe masy czekoladowe stosowane do masażu, które nie posiadają konserwantów, a zrobione są z prawdziwej czekolady sporządzonej z ziaren kakaowca mają korzystne działanie.  Zawierają one flawonoidy, które według naukowców mogą obniżyć ryzyko zachorowania na raka skóry, Witaminy B6, B2, A, E, B3, B12, kwas foliowy i kofeinę, korzystnie wpływające na wygląd i odżywienie skóry.

Mówimy tu tylko o działaniu zewnętrznym a wiemy, że jest ono ograniczone. Dlatego po takim masażu, który jest także balsamem dla duszy i zmysłów warto w codzienną dietę włączyć prawdziwą gorzką czekoladę czy, np. miód gryczany.”

Salony kosmetyczne, fryzjerskie słyną z tego, że lubią oszczędzać np. wlewając tanie produkty do opakowań po drogich. A masażyści? Na czym mogą zaoszczędzić?

R.U.: „Trudno mi sobie wyobrazić na czym mógłbym zaoszczędzić w gabinecie w codziennej pracy. Starając się wcielić w kreatywność oszczędnego Poznaniaka (stamtąd pochodzę) myślę, że może na kiepskich często uczulających olejkach czy oliwkach. Osobiście w gabinecie używam tylko naturalnych olejów tłoczonych na zimno. Są nieco droższe, ale ich wydajność jest tak duża, że nie koniecznie rzadka i kiepska oliwka będzie oszczędnością. Każdego dnia w gabinecie używam środków do dezynfekcji i podkładów higienicznych jednorazowych. Może na tym mogą zaoszczędzić? Nie wiem i wierzę, że takie zjawisko nie istnieje.”

Masaż może kosztować ponad 150 złotych, ale też 40. Wiem, że np. w Warszawie masażyści jeżdżą do domów i masują za niewielkie sumy. To bezpieczne?

R.U.: „Cena to indywidualna decyzja masażysty. Niekoniecznie niska cena musi się wiązać z niską jakością usług. Nie oceniajmy tym kryterium, bo nie wiemy z jakich powodów masażysta decyduje się na taka cenę… Utarło się, że specjalista i uznany fachowiec za swoje usługi bierze adekwatnie do swoich umiejętności. Jednak weźmy pod uwagę, że nie wszyscy są zepsuci kapitalizmem i wielu masażystów robi to z pasją i dla własnego spełniania, a pieniądze które za to otrzymują są tylko środkiem do osiągnięcia własnych celów – czyli spełniania zawodowego , a może także osobistego.
Jeśli chcemy czuć się bezpiecznie to najlepszą informację zasięgniemy pocztą pantoflową i o czym już mówiłem- pytajmy o kwalifikacje.”

A co jeśli nie jesteśmy czujni i trafimy do niedoświadczonej osoby?

R.U.: W takim razie nie bądźmy nie czujni… 🙂 To nasze zdrowie, nasze ciało, nasze dobre samopoczucie psychiczne i fizyczne. To w naszym interesie aby trafić w dobre ręce więc wracając do poprzedniego pytania- pytajmy i zasięgajmy opinii.”

Warto parać się zawodem masażysty/rehabilitanta? Proszę powiedzieć – na jaki zarobek może liczyć np. początkujący masażysta w dużym mieście?

R.U.: „Zarobek będzie zależał od naszych umiejętności. Jednak panuje trend spadkowy i z tego co mówią moi kursanci pracodawcy idą złą drogą. Jest przesyt masażystów na rynku pracy. Wiele osób zaniża przez to płace, bo wiedzą, że na dane miejsce jest wielu chętnych i osoby szukające pracy godzą się na niskie warunki aby tylko dostać etat. Chociaż etat to za dużo powiedziane, bo coraz rzadziej zdarzają się umowy o pracę, ponieważ każdy chce oszczędzać. Już nawet w przychodniach rehabilitacyjnych, gdzie w większości osoby pracowały na umowach są teraz kontrakty, samozatrudnienie. Powiem tak: warto parać się zawodem masażysty jeśli robimy to z pasją i kochamy swoją pracę. Jeśli natomiast kalkulujemy tylko przez pryzmat zarobków to lepiej dać sobie spokój. Nie tędy droga…”

Pozdrawiam
Rafał Uryzaj


Udostępnij

Komentarze

komentarze