Udostępnij

Witam po okresie urlopowym. Powiem szczerze, że mnie się nie udało wyjechać. Jakoś tak to było, że wakacje były bez wakacji. Zdarza się. Może odpocznę w okresie zimowym.

Witam po okresie urlopowym. Powiem szczerze, że mnie się nie udało wyjechać. Jakoś tak to było, że wakacje były bez wakacji. Zdarza się. Może odpocznę w okresie zimowym.

Niezmiernie ciekaw jestem jak Wam się wakacje udały? Sądząc po ankiecie, to w większość z Was nie odpoczywała a raczej masowała. Inni nawet korzystali z organizowanych w całej Polsce kursów wakacyjnych, ucząc się nowych technik, masaży.

Tak czy siak wakacje 2008 już za nami. Najwyższa pora wziąć się do pracy i nauki, poszerzając swój warsztat zabiegowy. Szkolenia, warsztaty, kursy przygotowane przez różnego rodzaju specjalistów są (moim zdaniem) jedną z lepszych dróg podnoszenia swoich kwalifikacji. Pozostając na „masażu klasycznym” nie jesteśmy wstanie przebić się przez konkurencję naszych koleżanek czy kolegów, którzy takie kursy mają już za sobą i nadal się kształcą. Każde nowe doświadczenie podnosi naszą umiejętność radzenia sobie z problemami naszych podopiecznych.

Patrząc na to z perspektywy czasu, dochodzę do wniosku, że jest kilka aspektów wartych uwagi a dotyczących tematu – czy warto się doszkalać?

Odpowiedź wydaje się prosta – WARTO! Natomiast problem tkwi w wyborze tematyki szkoleń, kursów itd., jak również w wyborze odpowiednich nauczycieli, specjalistów, szkół proponujących niekiedy ten sam temat szkolenia. Gdzie warto iść?

Pamiętam swoje pierwsze decyzje i wybrany kierunek mojego szkolenia. Nieco chaotyczne, raczej nie przemyślane decyzje. Żadnego konkretnego kierunku… bo niby jak go wybrać, skoro nie bardzo wiedziałem co chce robić. Wiedziałem, że chce masować! Masowanie to zajęcie ogólne, które podzieliłem na konkretne zabiegi przynoszące konkretne efekty. Podzielimy je na 4 duże działy:

  • masaże lecznicze – dla ścisłości chodzi tu o konkretne zabiegi lecznicze. Zawrzemy w tym dziale także – akupresurę, refleksologię,
  • masaże kosmetyczne – gdzie zaliczyć możemy masaże modelujące, antycellulitowe, rewitalizujące (choć niektórzy uważając że te są lecznicze), wszelkie kosmetyczne typu peeling, maseczki itp 
  • masaż relaksujące – jak sama nazwa wskazuje…Lomi-Lomi Nui, Ma-Uri, Shiatsu, wszelkie rytuały SPA, itp. W tym dziale umieściłbym także wszelkie szkolenia mające na celu nauczenia nas korzystania z wszędobylskiej energii.

proponuję jeszcze dodać taki dział, który nazwiemy:

  • terapią manualną – twardą i miękką (bardzo pomocna tym masażystą którzy stosują masaże lecznicze ale i nie tylko)

Moim celem nie jest uściślenie działów masażu a raczej skonkretyzowanie możliwości wyboru drogi naszego kształcenia. Załóżmy, że w tych w/w działach masażu zawierają się wszystkie możliwe i dostępne techniki masażu i terapii. Wyznaczyliśmy zatem 4 główne działy dotyczące masaży a zarazem te wspomniane 4 drogi naszego kształcenia.

Super by było, gdyby każdy z nas poszedł wszystkimi 4 drogami i kształcił się we wszystkim… ale jak wiadomo nie jest to ani dobrym pomysłem ani nie jest to możliwe, bo życia by nie starczyło by się wszystkiego nauczyć. W tej chwili na myśl przychodzi mi powiedzenie mojej babci (świętej pamięci, niech spoczywa w spokoju) – „jeżeli coś jest do wszystkiego tzn, że jest do niczego” No cóż, zgadzam się z tym w zupełności. Ja sam, chociażby ze względu na zainteresowanie i prowadzoną działalność dziennikarską w Serwis-Masażysta.pl, znam dużo technik, zabiegów masażowych, których poznanie zawdzięczam swojemu zainteresowaniu. Co nie znaczy, że mam zamiar się kształcić w tych kierunkach. Chcę po prostu wiedzieć.

 

Wybór drogi kształcenia

w następnym wpisie zajme się właśnie tym zagadnieniem…

pozdrawiam

Marcin Banasiński

następny wpis


Udostępnij

Komentarze

komentarze