Udostępnij

Zapraszam do relacji z krakowskiego szkolenia z masażu Amani Zanzibar

Zapraszam do relacji z krakowskiego szkolenia z masażu Amani Zanzibar

Jak wspominałem w ostatniej relacji z kongresu LNE w Krakowie po 2 dniach spędzonych na fantastycznych pokazach i ciekawych wykładach przyszedł czas na szkolenie z masażu Amani Zanzibar.
Na kurs zdecydowałem się już na poprzednim kongresie tuż po pokazie Gillesa Horcloisa.
Nie muszę chyba kolejny raz powtarzać jak bardzo zachwycił mnie pokaz i jego osoba. Ci którzy czytali moje poprzednie relacje z pokazów masażu Amani Zanzibar i masażu Lamachi mogliby być znudzeni czytając znowu kolejne słowa mojego zachwytu nad osobą Gillesa.
Aby przypomnieć istotę i genezę masażu Amani Zanzibar zapraszam do artykułu poświęconego właśnie niemu, który można znaleźć TUTAJ.

Masaż Zanzibar - Serwis-Masażysta.pl
Szkolenie odbywało się przez 2 dni. Tak jak mówiłem aby kolejny raz nie przelewać mojego zachwytu na łamy portalu poprosiłem osoby, które razem ze mną uczestniczyły w kursie o napisanie kilku słów od siebie na temat swoich wrażeń dotyczących masażu, kursu bądź Gillesa.
Dodam tylko, że była to fantastyczna grupa osób dzięki czemu każdy czuł się bardzo swobodnie na szkoleniu. Odczułem to jako bardzo pozytywną energię tejże grupy, która połączyła nas podczas nauki masażu, a dowodem tego jest wspólne wyjście niemalże wszystkich uczestników na kolacje po 1 dniu szkolenia. Wszyscy wyglądali na bardzo zadowolonych i oczywiście "zahipnotyzowanych" przez Gillesa. Mi osobiście było bardzo ciężko opuszczać Kraków  i tych świetnych ludzi, których tam poznałem.


Zapraszam zatem do zapoznania się z wypowiedziami uczestników, którzy uraczyli mnie swoimi odczuciami. Oczywiście wypowiedzi nie były w żaden sposób przeze mnie korygowane i zamieszczam je dokładnie w takiej formie w jakiej do mnie dotarły:


Agnieszka :  „Niezwykły masaż w wykonaniu niezwykłego człowieka. Nic dodać nic ująć. “


Asia
„Jeśli chodzi o osobę Gillesa, to jak dla mnie wspaniały i niesamowity człowiek, przepełniony dawką pozytywnej energii, która emanuje od niego na każdym kroku, w każdym jego ruchu i każdym spojrzeniu. W momencie, kiedy masaż staje się naszym chlebem powszednim nie ciężko jest o zatracenie się w pewnego rodzaju monotonii i schemacie.
Spotkanie z Gillesem i uczestnictwo w kursie sprawiło, że praca, którą wykonuję nabrała dla mnie nowego, świeżego wymiaru. Przypomniałam sobie jakie to piękne uczucie, kiedy pracuje się indywidualnie z klientem, kiedy skupia się uwagę i energię tylko na nim. Kiedy praca z człowiekiem staję się radością i gratyfikacją, a nie tylko przykrym obowiązkiem.
Nie miałam jeszcze okazji wykonać masażu Zanzibar, natomiast po powrocie z kursu pierwszym masażem jaki wykonałam była Ayurveda…uważam, że była to najlepiej wykonana Ayurveda w moim życiu.
Jestem przeszczęśliwa i zaszczycona, że mogłam spotkać na swojej drodze takiego człowieka jakim jest Gilles.
Sam masaż rewelacja, odbiegający od schematów, pozwalający na twórcze i indywidualne podejście, dający mnóstwo energii i radości z samego jego wykonywania. Do tego idealnie skomponowana i dobrana muzyka, która wręcz przepełnia duszę, ciało i umysł.
Możliwe, że w tym co napisałam jest mnóstwo chaosu, dużo przemieszania z poplątaniem, ale odkąd wróciłam z kursu żyje w stanie permanentnej szczęśliwości i jakoś tak mi się miesza :-)natomiast mam nadzieję, że pozostanę w nim jak najdłużej.
Oby jak najwięcej takich ludzi jak Gilles…..serdeczne dzięki   ”

[page-break]

Dorota : „Szkolenie było rewelacyjne. Czas upłynął bardzo szybko i wcale nie czułam zmęczenia. Gilles to wspaniały ciepły człowiek, emanuje od niego pozytywna energia, która jednocześnie potrafi przekazać innym ludziom. Każdy człowiek to dla niego otwarta księga, która jak mówi potrafi odczytać. Było mi bardzo miło spędzić czas szkolenia z osoba Gillesa i wszystkich uczestników kursu.”

Kinga : „Dla mnie Gilles stał się autorytetem nie tylko w dziedzinie masażu. Jeszcze nigdy nie spotkałam tak przyjaźnie usposobionej osoby, z takim bagażem pozytywnej energii.
Po Jego masażu czułam zupełną relaksację mięśni, stawów, poprawił się zakres ruchomości moich bioder i dostałam duży zastrzyk energii, tak że cały tydzień latałam radosna 🙂 „

Agnieszka:  „Ja osobiście jestem zauroczona osobą Gillesa , pierwszy "kontakt" z nim i jego kolegami z francuskiej szkoły masażu,  miałam w tym roku w Paryżu na kongresie Lne. Dużo rzeczy w życiu widziałam, natomiast to co tam pokazali, nie da się opisać słowami, byłam zdecydowana tam iść do ich szkoły:), na szczęście Gilles przyjechał do nas:) On potrafi hipnotyzować masażem, zarażać nim, fascynować:) Tutaj naprawdę pokazał cząstkę swoich umiejętności, a i tak jesteśmy nim zauroczeni:) Wiem na pewno, że pójdę na każdy kurs jaki będzie w Polsce:) „


Iwona: „masażami i pielęgnacja duszy i ciała zajmuje sie od 9 lat. Nie trzeba zatem dodawać, że jest to jedna z moich głębokich pasji…i na pewno zajmuje pierwsze miejsce. Tak jak masaż Amani Zanzibar w chwili obecnej..Technika jakiej doświadczyłam podczas szkolenia połączyła dusze z ciałem w boskim rytuale muzyki. Inspiracja, zmysłowość, boskość i mistycyzm to wyrazy, które mogą określić moje doznania i emocje. Inaczej słowami tego nie ujmę. Należałoby zajrzeć w głąb mojego serca gdyż tam kryją sie te doznania, Dziękuje wszystkim, z którymi mogłam tam poznawać i doświadczać. Dziękuje wszystkiemu co pozwoliło mi na to…ps. dziękuje Tobie ze mogłam wyrazić to co czuje…AMANI… „


W tym miejscu ja również dziękuje Tobie Iwonko za wyrażenie tego co czułaś. Dziękuje oczywiście wszystkim tym, którzy poświęcili chwilkę i przyczynili się do stworzenia tego tekstu.
Dziękuje jeszcze raz wszystkim, z którymi miałem przyjemność spędzić te 2 dni szkoleniowe i na koniec dziękuje Gillesowi za  nasz rozwój osobisty  – jako masażyści, a także jako ludzi.

Pozdrawiam
Rafał Uryzaj

autor: rafal.uryzaj
link:


Udostępnij

Komentarze

komentarze