Udostępnij

Kiedy wchodzi się do gabinetu ajurwedyjskiego, połowa zmartwień mija po samym kontakcie z lekarzem. Sam fakt przebywania z nim jest kojący. Jego słowa uspakajają i otwierają nas na samo-uzdrawianie. Przybywa nam wiary i poddajemy się jego wskazówkom. Stan satwiczny praktykującego jogę czy ajurwedę to stan bezgranicznej miłości, jasności i współczucia. To stan stwarzający najlepsze warunki do urzeczywistnienia i zdrowia.

Kiedy wchodzi się do gabinetu ajurwedyjskiego, połowa zmartwień mija po samym kontakcie z lekarzem. Sam fakt przebywania z nim jest kojący. Jego słowa uspakajają i otwierają nas na samo-uzdrawianie. Przybywa nam wiary i poddajemy się jego wskazówkom. Stan satwiczny praktykującego jogę czy ajurwedę to stan bezgranicznej miłości, jasności i współczucia. To stan stwarzający najlepsze warunki do urzeczywistnienia i zdrowia.




Ajurwedyjski Masaż Jogiczny

 W jodze satwa jest najwyższą jakością , pozwalającą na rozwój duchowy. W ajurwedzie to stan równowagi, pozwalający na uzdrowienie. Satwa to jedno z trzech właściwości (gunas) substancji organicznych i nieorganicznych we wszechświecie. U nas są to właściwości umysłu obok tamas (mrocznej otchłani ciężkości, gęstości, ogłupienia) i radża (aktywne, energetyczne).

 

Najprościej wyobrazić sobie te właściwości na przykładzie stylów życia. Radża to aktywna, stymulująca lub pozytywna siła, która inicjuje zmianę, wyciągając nas z zastanego stanu. Tamas jest pasywną, tamującą lub negatywną siłą, która podtrzymuje poprzednią aktywność. Tamas to stan stały, z którego ciężko się wydostać, charakteryzuje się zawężonym punktem widzenia i brakiem chęci zmiany. Z reguły osoby tamasyczne nie sięgnęłyby do tego bloga, bo są zamknięci na nowe. Satwa z kolei jest neutralną lub równoważącą siłą, harmonizującą pozytywne i negatywne, która dogląda i obserwuje. Wszystkie trzy siły są niezbędne w zwyczajnym życiu, jak wschód(radżas) wyłania się z nocy (tamas), aby dać miejsce światłu dziennemu (satwa).

 
joga
Zarówno joga i ajurweda dążą do rozwoju satwy. W jodze mówi się o dwóch stadiach rozwoju satwy i transcendencji satwy. Rozwój satwy oznacza oczyszczenie ciała i umysłu. Transcendencja satwy oznacza wykroczenie poza ciało i umysł do naszego prawdziwego Ja. Należy pamiętać podstawową zasadę – jeśli ktoś nie rozwinął satwy nie może jej transcedentować. Zapomnijcie więc o lewitacji i mocach jogicznych póki nie oczyścicie  ciała i umysłu, wliczając w to nasze emocje. Rozwój satwy przychodzi przez prawidłową dietę, fizyczne oczyszczenie, panowanie nad zmysłami, umysłem, przez manty i oddanie duchowe. Transcendencja satwy przychodzi z zawansowanych praktyk medytacyjnych.

 

W ajurwedyjskim uzdrawianiu stan satwiczny gra kluczową rolę. Choroba utożsamiana jest z tamas, akumulacją toksyn i produktów przemiany materii na poziomie fizycznym, negatywnymi myślami i emocjami na poziomie umysłu. Zdrowie uważane jest za satwiczny stan równowagi. Radżas z kolei jest stanem pośrednim w zdrowie i chorobie, przejawia się bólem.

 

Zarówno joga jak i ajurweda dążą do wyzwolenia i urzeczywistnienia (samadhi, moksha). Kluczem do rozwoju duchowego w jodze i uzdrawiania w ajurwedzie jest siłą satwicznego radżas, albo inaczej  wyższego radżas. Prowadzi do pokoju, czym jest stan satwy. Z drugiej strony niski radżas  jest stanem egocentrycznej aktywności, prowadzącej do wyczerpania i cierpienia, czym jest tamas. Wyższy radżas to shakti – moc transformacji. I na tym powinniśmy się koncentrować – na rozwoju tego transformującego stanu. Zaliczamy do tego intensywne praktyki cielesne i duchowe w jodze, a w ajurwedzie radykalne systemy oczyszczania – pancha karmy w celu odzyskania i podtrzymywania zdrowia. Ta moc generuje energię kundalini, budującą ciało subtelne. Obudzony wąż kundalini, uśpiony do tej pory u dołu kręgosłupa, przekształca wszystko w czystą satwę.

 

Aby móc pomagać innym musimy pamiętać, że najpierw musimy pomóc sobie, o czym często zapominamy z wieloma lekarzami medycyny konwencjonalnej na czele. Zasada dawaniu dobrego przykładu jest najsilniejszym bodźcem zmiany. Więc świećmy satwicznym blaskiem kiedy mamy pomóc innym. Jakość naszych zabiegów będzie bardziej doceniona, przepełniona zrozumieniem, empatią i efektywnością.

 Bartosz Bobkowski

 

Om shanti om

 


Udostępnij

Komentarze

komentarze