Udostępnij

Zapewne większość z Was miała okazję spotkać się z zagadnieniem empatii w pracy z pacjentem. Temat ten można uznać za powszechnie znany oraz często poruszany, w aspekcie kontaktu personelu medycznego z pacjentem. Wśród literatury w szczególności można wyróżnić książki skierowane bezpośrednio do lekarzy lub pielęgniarek. O wiele mniej jest tych, skierowanych do masażystów.  W programie nauczania zawodu technika masażysty istnieje wzmianka o podstawach socjologii w ochronie zdrowia.

Zapewne większość z Was miała okazję spotkać się z zagadnieniem empatii w pracy z pacjentem. Temat ten można uznać za powszechnie znany oraz często poruszany, w aspekcie kontaktu personelu medycznego z pacjentem. Wśród literatury w szczególności można wyróżnić książki skierowane bezpośrednio do lekarzy lub pielęgniarek. O wiele mniej jest tych, skierowanych do masażystów.  W programie nauczania zawodu technika masażysty istnieje wzmianka o podstawach socjologii w ochronie zdrowia. Oczywiście jest to fakt, który może napawać optymizmem, lecz niestety w rzeczywistości  sytuacja wygląda inaczej niż na papierze. Krótka wzmianka na pierwszych zajęciach w nowej szkole lub uczelni, o byciu empatycznym w stosunku do pacjenta, zazwyczaj nie wystarczy. Aby uruchomić budowę szczerych i dobrych wzorców, stosowanych w przyszłej pracy z pacjentem oraz aby uchronić siebie i innych od negatywnych skutków źle interpretowanej empatii, należy zgłębić ten temat, najlepiej na początku swojej przygody z zawodem technika masażysty.

Rola empatii w pracy z pacjentem to moim zdaniem jedno z ważniejszych zagadnień, na które już na początku swojej pracy, powinien sobie odpowiedzieć każdy masażysta. Na początek jak rozumiemy empatie? Według schematu, jest to jedna z umiejętności z gałęzi inteligencji emocjonalnej, a dokładniej, kompetencji społecznych, która polega na umiejętności doświadczania stanów emocjonalnych, uświadamiania sobie uczuć, potrzeb i wartości wyznawanych przez innych (…). W naszym zawodzie, można rozumieć ją jako umiejętność, dzięki której staramy się zrozumieć problem pacjenta oraz co ważne, również jego oczekiwania, które nie zawsze są dokładnie określone.  Składowymi empatii są m.in. umiejętność aktywnego słuchania, zrozumienia, życzliwości, dobrego nastawienia oraz nawiązywania głębokich relacji. Są to cechy najczęściej pożądane, lecz często nieznajdowane w społeczeństwie, dlatego nie jest dziwne to, że są również pożądane po przekroczeniu progu Waszego gabinetu.

Często nieprawidłowy rozwój empatii lub jej brak może przerodzić się u terapeuty w wypalenie zawodowe. Na pewno zauważyliście jak wielu pacjentów opowiada Wam o przebiegu wizyt u lekarzy, innych terapeutów. Doceniają tych, którzy wykazali się tolerancją, zrozumieniem oraz umiejętnością słuchania. Negują i odradzają tych, którzy potraktowali ich przedmiotowo, byli nietaktowni i nieczuli. Ci terapeuci, którzy nie są nacechowani empatią szybko bywają weryfikowani przez środowisko. Ich gabinety z roku na rok odwiedza coraz mniej pacjentów. Ich nazwiska powoli kojarzą się negatywnie, co w konsekwencji prowadzi do zmniejszenia dochodów i zakończenia działalności – o ile nie pójdą po rozum do głowy i nie zmienią swojego postępowania w stosunku do pacjentów.

Nieprawidłowy rozwój empatii może mieć również skutek w późniejszej nieprawidłowej interpretacji tej cechy. Niektórzy z masażystów, szczególnie początkujących, nacechowani są szkodzącym dla nich rodzajem pseudo-empatii, która wynika z braku prawidłowej edukacji. Pseudo-empatia polega według mnie na braniu na siebie problemów, bólów i żalów swoich pacjentów. Jest to bardzo groźne w swoich skutkach. Przez nawarstwiającą się ilość cudzych problemów, które coraz bardziej zajmują nasz czas, nasza psychika może nie wytrzymać. Ciągłe szukanie rozwiązań problemów innych, szczególnie poza swoim gabinetem, spowoduje utracenie sensu wykonywania zawodu, zaniedbania w życiu prywatnym. Na dłuższą metę takie funkcjonowanie nie ma racji bytu i często staje się to wręcz obsesją, co powoduje schorzenia fizyczne i psychiczne.

Ale gdzie jest tego przyczyna? Od czego się zaczęło?

Być może zaczęło się na samym początku – podczas tej jednej wzmianki – „masażysta musi być empatyczny”. Zawód masażysty, bazuje na budowaniu samego siebie, jako dowodu dla pacjentów. Musimy stanowić niejako przykład – że da się tak żyć jak proponujemy swoim pacjentom. Dzięki temu musimy być zdrowi na każdym poziomie, nie tylko fizycznym (idealny kręgosłup), ale też i psychicznym i duchowym. Tylko dzięki temu, nasza empatia będzie tą zdrową, która nie spowoduje u Nas problemów, oraz pomoże w terapii naszych pacjentów. Wiąże się to z rozgraniczeniem problemów pracy zawodowej i życia prywatnego. Umiejętnością zdrowego, racjonalnego podejścia do problemów pacjentów oraz pogodzeniem się ze sformułowaniem, że nie każdego możemy wyleczyć.  Jest jeszcze jedna kwestia której nie możemy rozgraniczać, na gabinet i życie prywatne. Zawsze i wszędzie, musimy być dobrymi i uczciwymi nie tylko masażystami, ale i ludźmi, którzy swoją życzliwość pokazują w życiu codziennym. Dzięki temu, nigdy nie będziemy mieć problemu, ze swoim zawodem i z problemami, którymi jesteśmy codziennie zalewani.

Autor:

Jakub Czaja

Podobne tematy:

Motywacja w pracy masażysty


Udostępnij

Komentarze

komentarze