Udostępnij

Miło nam zamieścić relację Arka, który jest kolejna nową twarzą w naszych szeregach redakcyjnych. Arek był na Międzynarodowej  Konferencji Sportowej w Warszawie i specjalnie dla Was jego relacja z tego wydarzenia poniżej:

I dzień konferencji

Miło nam zamieścić relację Arka, który jest kolejna nową twarzą w naszych szeregach redakcyjnych. Arek był na Międzynarodowej  Konferencji Sportowej w Warszawie i specjalnie dla Was jego relacja z tego wydarzenia poniżej:

I dzień konferencji

W dniach 31 maja – 1 czerwca w Warszawie odbyła się już IV Międzynarodowa Konferencja Sportowa zorganizowana przez TB Polska. Skierowana była przede wszystkim do trenerów przygotowania motorycznego, trenerów klubów sportowych, trenerów personalnych, ale przydatna również każdemu, kto, na co dzień pracuje z somatyczną stroną klienta/pacjenta czy też nad samym sobą (np.: osoby uprawiające sport)

Pierwszym prelegentem był prof  Klaus Baum, który kładł mocny nacisk na diagnostykę osiągnięć-planowania treningu w sporcie wyczynowym. Uczulał na wyznaczanie ogólnych i indywidualnych akcentów treningowych, na to by kontrolować skuteczność środków treningowych i modyfikować zawartość treningową. Wszystko po to by zoptymalizować intensywność treningu każdego zawodnika.

Klaus Baum zwrócił uwagę na fakt pomiaru produkcji kwasu mlekowego, który ma wpływ na szybkość zawodnika (także na inne cechy motoryczne). Aby organizm był maksymalnie wydolny, powinno się utrzymywać stały poziom zakwaszenia, a dopiero pod koniec wysiłku wejść na jego najwyższy poziom. Koncentracja laktatu we krwi daje informacje o sytuacji przemian energetycznych. Jeśli znamy wzajemne powiązania między koncentracja laktatu a częstotliwością skurczów serca możemy sterować intensywnością obciążeń mierząc tętno zawodnika!

Na konferencji niestety zabrakło osoby dr Christos’a Papadopoulos’a , ale godnie zastąpił Thomas Shueleter

Wykład zaczął się od uogólnionego postępowania pooperacyjnego. Zaczynajmy! W pierwszej fazie „teoretycznie” powinniśmy wprowadzać ruch, m.in. aby nowo tworzone włókna układały się wzdłuż lini działania sił, które na co dzień towarzyszą danej osobie. Pamiętajmy, aby pracować wyłącznie w bezbolesnym zakresie ruchu. W tej fazie powinniśmy stosować elektroterapię, wprowadzać ćwiczenia dla poprawy propriocepcji, koordynacji przechodząc w dalszym postępowaniu do treningu wydolności i siły.

Na uwagę zasługuje fakt, że powinniśmy ćwiczyć ten ruch, który zawodnik wykonuje podczas meczu, czyli pracować funkcjonalnie. Elementami nad którymi powinniśmy pracować są:

  • propriocepcja statyczna, dynamiczna, koordynacja (bez tych elementów nie osiągniemy stabilizacji statycznej i dynamicznej)
  • stabilizacja (bez niej nie osiągniemy siły)
  • giętkość
  • wytrzymałość
  • siła
  • szybkość

Ciekawa dyskusja podczas wykładu T. Shueleter’a rozwinęła się dookoła tematu ortez. Wiele przemawia za tym, aby starać się unikać stabilizatorów zewnętrznych (używać tylko wtedy gdy to niezbędne). Orteza powoduje spadek koordynacji i propriocepcji ( za to zwiększa stabilizację), „uleniwia” mięśnie (po 2h od zastosowania następuje spadek siły mięśniowej i powolna utrata funkcji). Ponadto orteza jest niepotrzebna gdy dobrze funkcjonuje propriocepcja. Zewnętrzna stabilizacja daje subiektywną „pewność stawu” co powinno dawać trochę do myślenia…

Lukę pod nieobecność Christos’a Papadopoulos’a wypełnił również Rouven Burgel, ale o nim będzie w części warsztatowej.

Kolejnym moderatorem tego dnia był Klaus Springmann, który przedstawił urządzenie do pomiaru masy mięśniowej, ilości wody i tkanki tłuszczowej w organizmie. Za pomocą elektrod umieszczonych na dłoniach i stopach jest mierzony opór tkankowy. W zależności od wielkości (rodzaju) oporu urządzenie to pokazuje analizę ilościową składu ciała oraz ocenę jakościową (analiza nawodnienia: gospodarka wodna, normogramy). Dzięki maszynie BIACORPUS RX 4000 możemy sprawdzić czy sportowiec nabrał masy mięśniowej, tkanki tłuszczowej bądź wody. W ten oto sposób można ułożyć plan treningowy, dostosować dietę, zalecić spędzanie czasu wolnego w innych sposób niż dotychczasowy itp.

Ostatnim wykładającym I dnia IV Międzynarodowej Konferencji Sportowej był prof Jan Chmura. Temat – „Wykorzystanie progu psychomotorycznego zmęczenia w praktyce sportowej”. Wykład prowadzony był pod cytatem B. Pascala: „L’homme – etre inconnu” (człowiek istota nieznana) , co miało nas uświadomić jak mało wiemy na swój własny temat i jak wielkie pokłady „niewiadomej” w nas drzemią.

Próg psychomotorycznego zmęczenia wyznaczamy na podstawie następujących wskaźników (wg Chmury):

  • pomiaru czasu reakcji różnicowej na bodźce wzrokowo-słuchowe
  • pomiaru liczby reakcji poprawnie wykonanych na bodźce wzrokowo-słuchowe – trafność reagowania

Definicja (wg Chmury) :

Próg psychomotorycznego zmęczenia jest to granica obciążenia wysiłkowego i tolerancji zmęczenia, przy której występuje najwyższa  sprawność działania OUN, przekroczenie której powoduje gwałtowne pogorszenie zdolności psychomotorycznych.

Gracz osiąga najwyższą sprawność OUN przy obciążeniu odpowiadającemu progowi psychomotorycznego zmęczenia. Dzięki temu:

  • najszybciej reaguje na bodźce wzrokowo-słuchowe
  • najlepiej różnicuje bodźce pozytywne od negatywnych
  • wykazuje najwyższą zdolność mobilizacji i koncentracji uwagi
  • wykazuje najwyższą zdolność w podejmowaniu decyzji

Jak osiągnąć próg psychomotorycznego zmęczenia? Jakie powinno być obciążenie? (wg Chmury) :

  • prędkość biegu od 14 do 16 km/h
  • częstość skurczów serca od 165 do 178 ud∙ min -1
  • wentylacja płuc od 90 do 115 l ∙ min -1
  • pobór tlenu od 46 do 54 ml∙ kg∙ min -1
  • stężenie mleczanu od 4,9 do 6,9 mmol∙ min -1

Można zadać sobie kolejne pytanie – „Jak osiągnąć optymalne pobudzenie w czasie walki”? (wg Chmury) :

w czasie rozgrzewki przed walką zawodnik musi osiągnąć intensywność wysiłku występującą na poziomie progu psychomotorycznego a także po przekroczeniu progu beztlenowego („przytykanie organizmu”) pokonać pierwsze objawy zmęczenia. Zawodnik za nim wyjdzie na matę powinien wykonać np. bardzo dynamiczne podskoki, dynamiczne walka o uchwyt, a przed samą walką już na macie: okrzyk, podskoki w miejscu..

Powyższymi wskazówkami kończę I część artykułu I dnia Międzynarodowej Konferencji Sportowej i zapraszam do II części która ukaże się już niebawem a w niej m.in. część warsztatowa.

 

Pozdrawiam wszystkich czytelników

Arkadiusz Rosiek


Udostępnij

Komentarze

komentarze