Udostępnij

6 września w Poznaniu odbył się II kongres kosmetologiczny. Gościłem tam jako patron medialny reprezentując nasz portal, a także jako jeden z wykładowców tej imprezy. Mimo, iż kongres nosi nazwę kosmetologiczny to kilka tematów jak najbardziej mogło zainteresować masażystów czy fizjoterapeutów.

6 września w Poznaniu odbył się II kongres kosmetologiczny. Gościłem tam jako patron medialny reprezentując nasz portal, a także jako jeden z wykładowców tej imprezy. Mimo, iż kongres nosi nazwę kosmetologiczny to kilka tematów jak najbardziej mogło zainteresować masażystów czy fizjoterapeutów.

Pierwszym z nich był wykład pt. Halluksy jako choroba cywilizacyjna gdzie Pan dr n. med. Błażej Rusin rozłożył temat na czynniki pierwsze. Przedstawił stopy jako istotny element naszego układu ruchu, biorąc pod uwagę choćby obciążenia jakie każdego dnia przenoszone są właśnie na stopy. Dowiedzieliśmy się, że dziennie robimy średnio 10000 kroków co w sumie daje nacisk 500 ton na każdą ze stóp. Rocznie przemierzamy natomiast aż 3200 km.

Takie wyliczenia zmuszają nas wręcz do szczególnej uwagi jeśli chodzi o profilaktykę i leczenie chorób stóp.

W przypadku halluksów dr Rusin podkreślał, że leczenie operacyjne to ostateczność jednak w tym wypadku stanowią aż 61 % wszystkich operacji w obrębie schorzeń związanych ze stopą przeprowadzanych w klinice Halluxmed. Jeśli mówimy o leczeniu operacyjnym to dr Rusin podkreślał, że nie należy czekać, aż nie będzie można chodzić, nie należy lekceważyć objawów bólowych, nie doprowadzać do wpływu choroby stopy na powstawanie innych schorzeń w organizmie.

Mieliśmy okazję zobaczyć wizualizację leczenia operacyjnego i poznać jego wszystkie szczegóły. Jedyne co wzbudziło moją wątpliwość to okres w jakim podejmowana jest rehabilitacja po operacji. Pan Rusin mówił o 12 tyg. Jednak uważam, że jest to okres mocno przesadzony. Pojęcie rehabilitacja jest bardzo szerokie i myślę, że na tak poważnej konferencji nie powinno stosować się takich skrótów myślowych. Terapia przeciwobrzękowa, pionizacja czy terapia powięziowa może, a nawet powinna być prowadzona już pierwszego dnia po operacji. Zatem trzeba podkreślić, że operacja jest często koniecznością jednak wczesna rehabilitacja jest po takim zabiegu niezastąpiona.

Kolejnym wykładem, który mógł zainteresować naszych czytelników to elementy medycyny estetycznej oraz zakres kompetencji osoby wykonującej zabieg.

Dr n. med. Sebastian Kuczyński wykład rozpoczął od tematyki cellulitu. Jako specjalista sprzedał też zgromadzonym sekret co jest najlepszym sposobem na cellulit. Otóż Pareo J

Jednak poważnie rzecz biorąc dr Kuczyński omawiał możliwe sposoby walki z cellulitem i lokalną akumulacją tkanki tłuszczowej. Podkreślał, że metody, które mogą dać efekty nigdy nie gwarantują nam obietnicy sukcesu. Wśród nich omówił fale uderzeniową, mezoterapię, laser subdermalny (zabieg wykonywany pod znieczuleniem).

Ważniejsza część tematu dotyczyła jednak kompetencji osób wykonującej zabiegi medycyny estetycznej. Mimo, iż temat nas bezpośrednio nie dotyczy można znaleźć dużo analogii z pseudo-masażystami czy fizjoterapeutami po kursach. Dr Kuczyński podkreślał, że źle się dzieje iż lekarze szkolą kosmetologów czy kosmetyczki z zakresu niektórych zabiegów medycyny estetycznej. Nie jest to związane z ubytkiem klientów tylko z ryzykiem powikłań jakie niosą za sobą niektóre zabiegi. Mały odsetek zabiegów może skończyć się wstrząsem anafilaktycznym gdzie taka osoba nie jest przygotowana na pierwszą pomoc. Z punktu widzenia medycznego większość lekarzy jest zdania, że w takich wypadkach konieczne jest wykształcenie medyczne ze względu na takie ryzyko.

Analogię można odnaleźć także w naszym zawodzie. Po 2-3 dniowych kursach trudno oczekiwać, że tak przygotowana osoba przeprowadzi odpowiedni wywiad z pacjentem, wykona niezbędne testy diagnostyczne i zdecyduje czy dany zabieg można wykonać czy nie. Brak takich kompetencji również niesie za sobą ryzyko. Jedyne czego zabrakło mi w wykładzie dr Kuczyńskiego to zwrócenie uwagi na to iż to działa w dwie strony i lekarze także powinni rozmawiać o kompetencjach np. fizjoterapeutów, a nie skupiać się tylko na tym czego innym nie wolno.

Kolejnym wykładem była Podometria jako nowoczesna diagnostyka prewencyjna. Pan mgr Jakub Włodarz omawiał zasadę działania i porównywanie rozwiązań technologicznych, rodzaje podometrów, możliwości diagnostyczne, wykorzystanie podometrów w gabinecie i ocenę działań leczniczych w postaci np. doboru wkładek.

Do tego tematu nawiązałem też w swoim wykładzie tłumacząc, że diagnostyka za pomocą podometru diagnozuje tylko efekt końcowy problemu, a nie diagnozuje właściwej przyczyny. Określa się w ten sposób jak stopa jest ustawiona lecz nie wnika się w to dlaczego jej biomechanika jest zaburzona. Dobór wkładek jest też rozwiązaniem doraźnym, a problem leży najczęściej w zaburzeniu napięcia mięśniowo-powięziowego i tutaj należy szukać rozwiązań.

Tematem mojego wykładu był skuteczny masaż jako uzupełnienie pracy kosmetologa. Rozwinąłem temat podkreślając, że uzupełniać powinniśmy się międzyśrodowiskowo współpracując w obu stronach na liniach: lekarz – fizjoterapeuta – masażysta – kosmetolog – podolog – refleksoterapeuta.

Temat masażu przedstawiłem na podstawie częstych dolegliwości związanych ze stopą takich jak halluksy, ostroga piętowa, zapalenia rozcięgna podeszwowego  czy stopa cukrzycowa. Omówione zostały przeze mnie przyczyny tych schorzeń oraz szczegółowo narzędzia terapeutyczne jakie może zaproponować w takiej terapii masażysta czy fizjoterapeuta. Przedstawiając zasadę tensegracji chciałem zwrócić uwagę na to jak daleko może iść przyczyna bólów stopy i jak dogłębna powinna być analiza przeprowadzona przez terapeutę. W wykładzie tym zwracałem wiele razy uwagę na szczególne znaczenie współpracy interdyscyplinarnej, która za najwyższy cel powinna stawiać zawsze dobro pacjenta i konieczność leczenia przyczyny schorzeń, a nie tylko widocznych czy sugerowanych objawów.

Gwoździem programu pod względem merytorycznym i humorystycznym był oczywiście znany już wam prof. Mruk (pisaliśmy o nim TUTAJ). Tematem jego wykładu był marketing gabinetu, o którym szerzej można przeczytać TUTAJ

Dodam, że gościem specjalnym była Pani Lidia Popiel, która mówiła o pracy nad wizerunkiem oraz komunikacji wizualnej w praktyce.

 

 

 

 

 

 

Tego Pana natomiast można było spotkać w kuluarach i chyba nie trzeba go przedstawiać 🙂

Pozdrawiam

Rafał Uryzaj


Udostępnij

Komentarze

komentarze