Udostępnij

Miło nam, że do grona osób wspierających redakcyjnie dołączył Robert Oczki. Był obecny na konferencji naukowej w Bydgoszczy, a poniższa relacja to jego debiut dziennikarski na naszym portalu. My jako redakcja cieszymy się, bo grono osób, którym zależy na propoagowaniu masażu rośnie.
Przeczytajcie zatem co działo się w miniony weekend w Bydgoszczy:
 
Po raz drugi w Bydgoszczy odbyła się Konferencja Naukowa „Wiosna Młodych Fizjoterapeutów”, zorganizowana przez Instytut Zdrowia i Kultury Fizycznej Wyższej Szkoły Gospodarki w Bydgoszczy.

Miło nam, że do grona osób wspierających redakcyjnie dołączył Robert Oczki. Był obecny na konferencji naukowej w Bydgoszczy, a poniższa relacja to jego debiut dziennikarski na naszym portalu. My jako redakcja cieszymy się, bo grono osób, którym zależy na propoagowaniu masażu rośnie.
Przeczytajcie zatem co działo się w miniony weekend w Bydgoszczy:
 
Po raz drugi w Bydgoszczy odbyła się Konferencja Naukowa „Wiosna Młodych Fizjoterapeutów”, zorganizowana przez Instytut Zdrowia i Kultury Fizycznej Wyższej Szkoły Gospodarki w Bydgoszczy. Konferencja kierowana była do młodych adeptów fizjoterapii, zarówno absolwentów jak i studentów i właśnie w tym kontekście należy ją postrzegać.Do Komitetu Naukowego pod kierownictwem prof. Piotra Kalmusa wpłynęło 37 prac. Wybrano 19 najbardziej fachowych i interesujących do zaprezentowania na konferencji.
 
Pierwszą część rozpoczął wykład wprowadzający moderatora tej sesji Pana prof. dr hab. med. Aleksandra Kabscha. Tematem:  „Zdobycze wiedzy, medycyna XXI wieku, przeobrażenia demograficzne i społeczne – wyzwaniem dla fizjoterapii” przybliżył samą istotę rehabilitacji jak i również potrzeby współczesności względem rehabilitacji.  Pozwolę sobie zacytować z jego wykładu wartą zapamiętania kwestię, mantrę młodego fizjoterapeuty: „ rehabilituje się człowieka, a nie jego ciało – tym bardziej NIE – część jego ciała.”
W sesji pierwszej zaprezentowano jedenaście prac. Przewidziany czas każdej prezentacji to tylko 10 minut. Tematyka była bardzo zróżnicowana. Warto jednak wspomnieć o pracy pana Adama Tadycha „Rola fizjoterapeuty w zespole terapeutycznym oddziału intensywnej opieki medycznej”.
Temat zespołu terapeutycznego przewijał się przez całe spotkanie i obok dyskusji o kompetencjach młodego fizjoterapeuty można powiedzieć, że był dobrym duchem tej konferencji. Mam nadzieję, że echo potrzeby kompleksowego podejścia do pacjenta a tym samym ścisłej współpracy lekarzy, pielęgniarek, psychologów czy wreszcie fizjoterapeutów a nawet rodziny, zostanie podjęte również na przyszłych konferencjach.
Zainteresowała mnie również praca referowana przez Magdalenę Dąbrowską „Terapia dzieci metodą ruchu rozwijającego Weroniki Sherborne”. Ta prosta, wręcz intuicyjna metoda warta jest zawsze uwagi, dlatego, że oprócz walorów terapeutycznych wspomagających rozwój dzieci z zaburzeniami jest również świetną wskazówką dla rodziców i wychowawców dzieci zdrowych.
 
Moderatorem sesji drugiej był pan prof. WSG dr n. med. Piotr Kalmus. Jego wykład wprowadzający „Bodziec fizjoterapeutyczny i reakcje adaptacyjne organizmu” zobrazował działanie bodźców leczniczych i ich wpływ w czasie na organizm w trakcie leczenia.  
W tej część znalazło się 8 odczytów. Dwa z nich dość egzotyczne tematycznie. Jeden referowany przez pana Rolanda Wesołowskiego „Zastosowanie aromaterapii w zmniejszaniu stresu i lęku” i drugi przedstawiony przez Panią Katarzynę Czerwińską „Konsola gier wideo – czy to nadal tylko zabawka”. W obu przypadkach referenci musieli sięgnąć po literaturę obcojęzyczną, co uzmysławia potrzebę dalszego podjęcia tematu. 
W kuluarach podczas przerwy wiele osób żywo było zainteresowanych i czekało na pracę pana Macieja Wojciechowskiego „Terapia manualna w leczeniu bólów głowy”. Pan Maciej przedstawił między innymi technikę mobilizacji w terapii manualnej kręgosłupa według koncepcji Briana Mulligana. Żal tylko, że nie zobaczyliśmy żywej prezentacji. Nie sposób również nie wspomnieć o aktywności dyskusyjnej Pana Tomasza Mroczkowskiego, który dzielił się z obecnymi swoim ogromnym doświadczeniem i uwagami.
Warte zainteresowania były wszystkie prace, lecz były one raczej wywołane tylko do tablicy i nie wykorzystały swojego potencjału. Jednak jak wspomniałem na samym początku konferencja ta była kierowana do młodych adeptów fizjoterapii i w tym kontekście rozpatrywana z pewnością wskazuje im drogę i pobudza zainteresowanie tematem.
Zostanie wydana konferencyjna publikacja tak jak w roku poprzednim. Odsyłam do niej wszystkich zainteresowanych, chcących zapoznać się z charakterem konferencji jak również pragnących spróbować swych sił w roku następnym.
Od strony technicznej konferencja była przeprowadzona sprawnie, a zdyscyplinowanie prelegentów budzi wręcz podziw, ale to z pewnością zasługa prowadzących. 
Na zakończenie rozlosowano nagrody i zaproszono uczestników na integracyjnego grilla. Bardzo żałuję, że nie mogłem zostać na tej części konferencji, bo z pewnością ciepła atmosfera z wnętrza przeniosła się na malownicze nabrzeże Brdy. Tu trzeba przyznać, że WSG w Bydgoszczy może poszczycić się urokliwym otoczeniem, którego pozazdrości nie jedna uczelnia w Polsce. 
No cóż byłem zobaczyłem i do następnej Wiosny Młodych Terapeutów.
 
Autor: Robert Oczki

Udostępnij

Komentarze

komentarze