Udostępnij

Tematem tego tekstu jest pokaz masażu Hasta Abhyanga oraz krótka rozmowa z prowadzącym na temat szkoleń ajurwedysjkich w Polsce.

Pokaz poświęcony był ajurwedyjskiemu masażowy Hasta Abhyanga czyli kompleksowemu działaniu na całe ciało i głowę z użyciem ciepłych olejów ziołowych. Masaż odpręża i oczyszcza ciało i umysł, poprawia cyrkulację krwi i limfy, stymuluję pracę organów wewnętrznych, przywraca harmonię.

Zanim przejdę do pokazu napiszę krótko o samym wykładowcy. Przedstawiając się wywołał gromki śmiech gdyż wypowiadając swoje nazwisko:

Tematem tego tekstu jest pokaz masażu Hasta Abhyanga oraz krótka rozmowa z prowadzącym na temat szkoleń ajurwedysjkich w Polsce.

Pokaz poświęcony był ajurwedyjskiemu masażowy Hasta Abhyanga czyli kompleksowemu działaniu na całe ciało i głowę z użyciem ciepłych olejów ziołowych. Masaż odpręża i oczyszcza ciało i umysł, poprawia cyrkulację krwi i limfy, stymuluję pracę organów wewnętrznych, przywraca harmonię.

Zanim przejdę do pokazu napiszę krótko o samym wykładowcy. Przedstawiając się wywołał gromki śmiech gdyż wypowiadając swoje nazwisko:

SANKAR LAL SIVASANKARAN NAIR. Mało kto potrafił pewnie powtórzyć jednym tchem to co usłyszał. Mieliśmy okazje porozmawiać z Sankarem o sposobie szkolenia masaży ajurwedyjskich jednak o tym później. Sankar pochodzi z południowego stanu Indii Kerali, jest dyplomowanym masażystą ajurwedysjkim i nauczycielem południowoindyjskiej sztuki walki kalarippajattu, której element stanowi system leczniczy kalari chikitsa. Kształcił się m.in. w Instytucie Studiów Ajurwedysjkich w Thiruvanathapuram, kończąc też kurs Ayurveda Panchakarma oraz Maruthi Marma Chikilsa Kalari Sangham & Ayurveda. Był terapeuta w Sivam Ayurvedic Specialty Hospital. Obecnie pracuje i szkoli we Polsce oraz Finlandii, Francji, Niemczech, Włoszech. Jest założycielem Studia Kalari i współpracuje z Holistic Home Sangam.

Wracając do pokazu – masaż zaczyna się od pozycji siedzącej i masażu głowy. Zaczyna się od punktów energetycznych zwanych marmami. Jednak najpierw w początkowej fazie został nałożony olej do wnętrza uszu, nosa, na podbródek, części za uszami, która związana jest z oczami, a także  poniżej ucha i na małych wybrzuszeniach na skroni.

Poprzez nałożenie oleju na te punkty i ich ucisk powodowane jest  przede wszystkim oddziaływanie na punkty witalne poprawiając przy tym krążenie w obrębie głowy. Po takim wstępie następował masaż całej głowy, w której wykorzystuje się różnego rodzaju ruchy, w szczególności uciskające. Ta część masażu trwa ok 20-30 minut i w masażu Hasta Abhyanga poprzedza masaż całego ciała wykonywany już w pozycji leżącej.

Druga część trwa 90 min. Krótki pokaz tego masażu można obejrzeć TUTAJ. Bardzo ważnym elementem masaży ajurwedysjkich są oleje i zioła dobierane specjalnie do typu dosha oraz ze względu na działanie terapeutyczne. W nauce ajurwedy uczy się także sporządzania lekarstw, dlatego Sankar współpracuje z dwoma hinduskimi doktorami aby mieć pewność , że sporządzona mieszanka będzie odpowiednia do konkretnego problemu danej osoby. Olej, którym posługiwał się Sankar podczas pokazu to oczywiście olej sezamowy, jako baza, z dodatkiem 18 typów ziół, 10 rodzajów kwiatów, 4 korzeni i 4 rodzajów kory z drzew. Także by dobrać odpowiednią mieszankę trzeba posługiwać się sporą wiedzą w tym temacie. Jak podkreślał w Europie nie da się wykonać wielu terapii ajurwedyjskich ze względu na problem z przywiezieniem niektórych lekarstw, co ogranicza możliwość sporządzania konkretnych mieszanek, a jak wielokrotnie podkreślał jest to jedna z ważniejszych części tej terapii.

Opowiadał też o zależnościach między ajurweda i sztuką walki Kerali.  Jest między nimi bardzo silna relacja gdyż w sztuce walki również naucza się funkcjonowania ludzkiego ciała i wówczas jest to świetna podstawą do nauki terapii. Sankar krótko streścił również pojęcia typów osobowości (Dosha), ich składowych i wzajemnych relacji czyli Kapha, Vata, Pita. Odnosił się do znaczenia czakr oraz punktów energetycznych zwanych marmami.

W krótkiej rozmowie z Sankarem pytaliśmy go o szkolenia ajurwedyjskie w Polsce gdyż mało jest kompetentnych osób przekazujących wiedzę w taki sposób jak robi się to w Indiach.

Redakcja SM: Sankar znaleźliśmy szkolenia gdzie w 4 dni uczy się masaży Abhyanga, Shirodara, Udvartana, Ratnaabhyanga, Padanghata i Netra Vasti. Co o tym sądzisz i czy można nauczyć się w tak krótkim czasie tylu masaży? Ile trwa to w Indiach?

Sankar:  tradycyjnie trwa to 8 lat. Tyle ja uczyłem się ajurwedy w Indiach. Bardzo dużo czasu zabiera nauka punktów i ich zastosowania i trzeba to bardzo dobrze pojąć. W ludzkim ciele jest 3 tyś. punktów, a najważniejszych z nich jest 109, dlatego trzeba je dokładnie poznać aby wiedzieć jaki nacisk i w jakim celu stosować.  W tradycji istnieją specjalne wiersze, które ułatwiają naukę marm i ich zastosowanie. Są to bardzo stare teksty z tradycji i ludzie z mojego pokolenia często już ich nie znają.

Redakcja: A jak wygląda sprawa kursów?

Kursy cząstkowe trwają od 1-2 miesięcy do 6 miesięcy. Wiele osób, które chcą poznać masaże ajurwedyjskie  przychodzi do mnie i pyta się czy mogą się uczyć się ode mnie, ponieważ stwierdzają ze 2-3 dni nauki to dla nich tyle co nic. Przy nauce Abhyangi w tak krótkim czasie uczy się tylko ruchów masażu, dostarcza nieco wiedzy na temat doshy i to wszystko, a nie jest to wystarczająca wiedza. W Indiach przy wykonywaniu Abhyangi trzeba być ostrożnym, bo za złe wykonanie można trafić do więzienia. Dobierając odpowiednie zioła do oleju reakcja organizmu jest bardzo szybka dlatego trzeba to robić ostrożnie i umiejętnie aby nie wyrządzić krzywdy. W Polsce nikt tego nie przestrzega, bo jest to nieuregulowane i masaż jest tylko częścią nauki o ajurwedzie.

Redakcja SM: Czy zatem można nauczyć się tych masaży w 4 dni ?

Sankar: Jeśli chcemy wykonywać je zgodnie z tradycja stosowana w Indiach to nie.

Dziękuje za rozmowę.


Udostępnij

Komentarze

komentarze