Udostępnij

Hej, napiszę parę słów zanim poczytacie coś naprawdę fajnego, bardzo praktycznej rady, bo rada jest od pacjentki drodzy masażyści! Obserwuje fora, FB i inne miejsca społecznościowe, gdzie rady sypią jedna za drugą, specjaliści masażyści, fizjoterapeuci radzą, mądrze czasami  … ale mało tych rad jest od samych Naszych pacjentów, nieprawdaż? Dlatego warto to przeczytać 🙂

Zapraszamy do lektury!
Redakcja

Hej, napiszę parę słów zanim poczytacie coś naprawdę fajnego, bardzo praktycznej rady, bo rada jest od pacjentki drodzy masażyści! Obserwuje fora, FB i inne miejsca społecznościowe, gdzie rady sypią jedna za drugą, specjaliści masażyści, fizjoterapeuci radzą, mądrze czasami  … ale mało tych rad jest od samych Naszych pacjentów, nieprawdaż? Dlatego warto to przeczytać 🙂

Zapraszamy do lektury!
Redakcja

Zastanawialiście się kiedyś co pamiętają klienci / pacjenci z pierwszej wizyty u Was gabinecie bez względu na to czy działacie w ramach kontraktu z NFZ czy na własny rachunek.
Nie? Bo po co?,  Nie mam na to czasu itd.
Warto jednak zatrzymać się i pomyśleć nad tym co się mówi i robi. Dlaczego? Ponieważ to pierwszą wizytę bardzo długo się pamięta, o pierwszej wizycie opowiada się rodzinie, znajomym, sąsiadom, często pierwsza wizyta decyduje o tym czy będą kolejne…
Poniżej kilka zwrotów, które padły pod moim adresem podczas pierwszej wizyty w kilku  ośrodkach rehabilitacji na terenie całego kraju:

  1.  „ Pani to już nic nie pomoże”,
  2. „Nie mogę rozluźnić mocniej bo idę jeszcze do drugiej pracy i tam też muszę mieć siłę”,
  3. „Nie może Pani poszukać sobie miejsca do masażu i rehabilitacji w dzielnicy zamieszkania”,
  4. „Takie przypadki to nie tutaj”,
  5. „Nie mam siły do tej spastyki”

Pamiętajcie, pacjent przychodzi do Was bo ma konkretny problem bólowy, funkcjonalny i liczy na to, że pomożecie go rozwiązać, jeżeli go rozwiążecie lub zmniejszycie ból on do Was wróci.
Wyżej wypowiedzianych zwrotów nigdy nie powinien usłyszeć pacjent ani jego rodzina choćby nie wiem jak złożone miał rozpoznanie. Jednak nie jest niczym złym przyznanie się przed samym sobą i pacjentem, że macie za mało doświadczenia i umiejętności, aby przynieść mu ulgę.
Obserwuje że większość młodych osób w zawodzie idzie na skróty i szuka gotowych rozwiązań na portalach społecznościowych, kursów masażu online itp. – „mam do napisania taką i taką prace podeślijcie coś”. Internet nie zwalnia z myślenia. Myślenie nie boli i ma kolosalną przyszłość.

Motto do zapamiętania i stosowania:
„Nie każdy może być fizjoterapeutą / masażystą.
ale każdy w jednej chwili może stać się pacjentem,
pacjenta swego traktuj jak siebie samego”

Pozdrawiam
Kasia Rocka
Pacjentka 🙂
Z powodu mózgowego porażenia dziecięcego od wielu lat związana jestem z rehabilitacją, poznałam ją od środka w różnych miejscach.
http://kasiarocka.prv.pl


Udostępnij

Komentarze

komentarze