Udostępnij

Jego ojczyzną są Hawaje. W Polsce najcześciej spotykany jest masaż świątynny Lomi Lomi, według tradycji Abrahama Kawai’i. Lomi to dosłownie „aksamitny dotyk miękką łapą zadowolonego kota”.

Rozluźnia mięśnie, uwalniając ciało od napięcia i stresu. Poprawia krążenie krwi i wspomaga przemianę materii oraz trawienie. Korzystnie wpływa na redukcję tkanki tłuszczowej, zwiększa ruchliwość i elastyczność stawów. Pobudza układ limfatyczny i krwionośny, poprawia wewnętrzny przepływ energii. Zwolennicy masażu Lomi Lomi jego zalety potrafią wymieniać w nieskończoność.

Jego ojczyzną są Hawaje. W Polsce najcześciej spotykany jest masaż świątynny Lomi Lomi, według tradycji Abrahama Kawai’i. Lomi to dosłownie „aksamitny dotyk miękką łapą zadowolonego kota”.

Rozluźnia mięśnie, uwalniając ciało od napięcia i stresu. Poprawia krążenie krwi i wspomaga przemianę materii oraz trawienie. Korzystnie wpływa na redukcję tkanki tłuszczowej, zwiększa ruchliwość i elastyczność stawów. Pobudza układ limfatyczny i krwionośny, poprawia wewnętrzny przepływ energii. Zwolennicy masażu Lomi Lomi jego zalety potrafią wymieniać w nieskończoność.

– Polecam masaż lomi lomi kahihula, ponieważ rewelacyjnie rozluźnia, uwalnia od napięć fizycznych i stresów – pisze Dorota o masażu wykonanym przez Arkadiusza Tutaka z Salonu Masażu Hawajskiego Lomi Lomi Kahihula. – Działa holistycznie, nie tylko na ciało fizyczne, także usprawnia przepływ energii w meridianach, czakrach oraz całej aurze człowieka. Znam różne metody terapii (masaż klasyczny, shiatsu, akupresurę, bioenergoterapię, reiki, psychoterapię itp.) ale tak całościowo działającej metody jeszcze nie spotkałam. Jestem pod wrażeniem.

Zakres działania masażu Lomi Lomi jest więc szeroki; nie tylko wpływa na ciało, ale również umysł i ducha.

Dla mnie Lomi Lomi Nui to piękne spotkanie z drugim człowiekiem, radość, miłość, cudowny taniec, medytacja, harmonia – mówi Agnieszka Kawula z Ośrodka Rozwoju Wewnętrznego „Bliskość i harmonia”. – Każde ciało jest święte, piękne i zasługuje na szacunek. Kiedy masuję liczy się tylko osoba, która leży na stole. Wszystkie sprawy, które mogą przeszkodzić w masażu zostawiam za sobą, w głowie pojawia się pustka, a w ciele chęć do podążania za każdym napięciem jakie napotkają na swojej drodze moje ręce. Sama doświadczyłam niezwykłej mocy tego masażu. Czasem zastanawiam się czy bardziej wolę masować czy być masowana. Kiedy kładę dłonie na plecach masowanego, myślę: „Wolę masować”. Kiedy sama kładę się na stole, myślę: „Och, chyba jednak wolę być masowana”. Wiem, że nie potrafiłabym zrezygnować ani z jednego ani z drugiego.

Ojczyzną Lomi Lomi są Hawaje. W dawnych czasach masaż wykonywali Kahuni – starożytni strażnicy wiedzy tajemnej i systemu uzdrawiania. Hawajscy szamani łączyli masaż ze świętym tańcem, który wykonywali wokół kamiennego ołtarza, stąd nazywano go masażem świątynnym. Rytuał ten spotykał wybrańców, którzy mieli wykonać dla swej społeczności szczególne zadanie. Kahuni wykonywali go przez wiele godzin, a czasami nawet wiele dni, przy akompaniamencie wielogłosowych uzdrawiających pieśni.

– Wszystkie masaże hawajskie nazywają się Lomi Lomi (co z hawajskiego znaczy ugniatać, wyciskać i pocierać) i jest ich wiele rodzajów – wyjaśnia Małgorzata Szokalska, instruktorka hawajskich masaży i tańca hula. – Może być Lomi Lomi wykonywane dłońmi i przedramionami, wykonywane kijkiem lub miotełkami z bambusa, kamieniami, piaskiem, może być z użyciem oliwy – specjalnej mieszanki olejów jadalnych. Może być wykonywane na odsłoniętym lub przykrytym ciele. Każda rodzina hawajska (przy czym należy pamiętać że Hawajczyków na Hawajach jest zaledwie 1 proc.) przekazuje wiedzę Lomi Lomi zgodnie z tradycją swojego rodu, więc oczywiste jest, że masaże te mogą się od siebie różnić. Tak więc nie tylko odmian, ale i przekazów Lomi Lomi może być wiele. W Polsce najczęściej spotykany jest masaż świątynny Lomi Lomi – według tradycji Abrahama Kawai’i.

Według Agnieszki Kawuli w języku hawajskim, słowo aloha to więcej, niż tylko zwyczajne „cześć”, „do widzenia” czy „miłość”. Jego głębsze znaczenie to „pełne radości dzielenie się życiową energią tu i teraz”.

– Lomi jest hawajskim słowem określającym masaż, a dosłownie „aksamitny dotyk miękką łapą zadowolonego kota” – twierdzi Kawula. – Jeśli w języku hawajskim podwoimy słowo, na przykład Lomi Lomi, wtedy jego znaczenie wielokrotnie się zwiększa. Słowo Nui oznacza ważny, jedyny w swoim rodzaju. Lomi Lomi Nui to masaż dający jedyne w swoim rodzaju uczucie błogości, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz. Każdy masaż jest wyjątkowy, niepowtarzalny i dlatego wrażenia za każdym razem mogą być zupełnie inne.

Masaż Lomi Lomi polega na masowaniu całego ciała, z pominięciem sfer intymnych, zakrytych ręcznikiem. Do Krzysztofa Szydłowskiego z salonu masażu Dotyk Lomi, zazwyczaj trafiają klienci niewiele wiedzący na temat Lomi Lomi.

– Po masażu często mówią, że czegoś takiego nigdy nie przeżyli – opowiada masażysta z certyfikatem Aloha International. – Faktycznie, porównując zwykły masaż klasyczny do Lomi to tak, jakby porównać Ferrari do „malucha”. W Lomi jest niezwykła troska o ciało, od palców u stóp po czubek głowy. Masaż pomaga osiągnąć równowagę pomiędzy ciałem, umysłem i duchem. Jeśli naprawdę jesteśmy zabiegani i brak nam czasu, a stres powoduje, że jesteśmy spięci i źle się czujemy, to warto poświęcić chwilę dla siebie, dla swojego ciała, by znowu mógł zawitać w nim spokój i ukojenie.

Źródło: zdrowie.trojmiasto.pl


Udostępnij

Komentarze

komentarze