Udostępnij

Integracja Strukturalna w oparciu o łańcuchy mięśniowo-powięziowe (prow. John Smith) kurs zaawansowany. Relacja z kursu.

 

W dobie dzisiejszego szału „powięziowego” długo zastanawiałam się jak opisać kurs prowadzony przez Johna. Jak ustrzec się niepotrzebnego hurraoptymizmu, jak w kilku słowach opisać godziny pracy. Odpowiedź przyszła: najprościej:)

Integracja Strukturalna w oparciu o łańcuchy mięśniowo-powięziowe (prow. John Smith) kurs zaawansowany. Relacja z kursu.

 

W dobie dzisiejszego szału „powięziowego” długo zastanawiałam się jak opisać kurs prowadzony przez Johna. Jak ustrzec się niepotrzebnego hurraoptymizmu, jak w kilku słowach opisać godziny pracy. Odpowiedź przyszła: najprościej:)

Po ukończeniu kursu podstawowego, na którym „otworzyły się oczy wielu”, miałam okazję prawie 2 lata zawzięcie praktykować ten typ pracy. Czym jest Integracja strukturalna? Nie wnikając w podziały, szkoły, ich zwolenników lub przeciwników- jest to forma pracy z ciałem wywodząca się z Rolfingu. Sama nazwa naprowadza na właściwy trop- chodzi o zintegrowanie struktury jaką jest nasze ciało. Idąc dalej- zintegrowanie nie tylko na poziomie ciała, ale i psychiki; zintegrowanie na poziomie struktury, ale i funkcji wynikającej z tej struktury. Integracja strukturalna opiera się na pracy manualnej, określonym rozciąganiu, „rozpuszczaniu”, mobilizacji mięśnio-powięzi. Jest to też połączenie tych technik z ruchem pacjenta, tak aby na zmianę struktury nałożyć zmianę funkcji.

Po 2 latach z radością wzięłam udział w kursie zaawansowanym. Z wieloma pytaniami i zapałem zaczęliśmy pracę. O ile na kursie podstawowym naszym punktem wyjścia było określenie budowy, przebiegu danych taśm mięśniowo- powięziowych, wprowadzenie do budowy i funkcji powięzi, opis samej koncepcji, o tyle na kursie zaawansowanym skupiliśmy się od początku na konkretnej pracy terapeutycznej.

Każdy z uczestników miał zrobione zdjęcia, które następnie dyskutowaliśmy na forum, określaliśmy istniejące zaburzenia, opracowywaliśmy strategię sesji terapeutycznej. Każda osoba miała finalnie za zadanie przeprowadzenie takiej sesji na swoim partnerze.

Oprócz takiej dogłębnej analizy, John omawiał często występujące zaburzenia, ich związek z trybem życia lub preferowaną aktywnością. Poznaliśmy tajniki pracy z taśmami funkcjonalnymi, dowiedzieliśmy się na jakich strukturach warto skupić się w pierwszej kolejności podczas opracowywania planu sesji terapeutycznych.

John, jako doświadczony Rolfer, ale również terapeuta Feldenkreisa, zaznajamiał nas z wieloma technikami wychodzącymi poza „czysty” rolfing. Uczyliśmy się pracować z człowiekiem, a nie z grupą objawów czy dysfunkcji. Prawdopodobnie to była najważniejsza nauka, jaką chciał nam na tym kursie przekazać nasz instruktor. To, że musimy wyjrzeć poza schemat, że musimy myśleć, zadawać pytania, sprawdzać słuszność swoich koncepcji. To, że wiele odpowiedzi zdobywa się z czasem, wiele z nich przychodzi z doświadczeniem. Kiedy patrzy się i „się wie”.

Drugim aspektem było bardzo duże skupienie na zaaplikowaniu odpowiedniego bodźca, mieliśmy uczyć się czuć, starać się jak najwięcej ze sobą rozmawiać, opisywać jak odczuwamy dotyk partnera, co może on zmienić  w sposobie swojej pracy. Niesamowite jest to jak bardzo różnimy się my, terapeuci, w sposobie pracy.Na sam koniec kursu dokonaliśmy podsumowania naszej pracy, otrzymaliśmy bardzo cenne wskazówki od Johna i szczerą zachętę do kontynuowania pogłębiania swojej wiedzy o człowieku.

Gdyby syntetycznie podsumować oba kursy:

Kurs podstawowy – to wprowadzenie do metody, opisanie przebiegu i funkcji taśm mięśniowo- powięziowych (wg Myersa), praca z poszczególnymi taśmami z opisem ich wpływu na postawę ciała.

Kurs zaawansowany – analiza postawy i tworzenie planu sesji terapeutycznych, funkcjonowanie taśm w ruchu, analiza chodu, biegu, sięgania, rzutów itd.; praca z rotacjami kręgosłupa, korekcja obręczy barkowej, rozwiązywanie i odpowiadania na pytania, z którymi terapeuci przyszli na kurs, ćwiczenie dotyku, wskazówki dotyczące pracy z człowiekiem jako całością, w tym techniki relaksacji, techniki energizacji mięśni.

Dla kogo dobry jest ten kurs? Dla każdego, kto zaczyna swoją przygodę w nurcie pracy holistycznej z człowiekiem, zarówno holistycznej pod względem biomechaniki (odchodzimy od koncepcji pojedynczego mięśnia na rzecz funkcjonalnych jednostek mięśniowo- powięziowych) jak i pod względem brania pod uwagę wpływu psychiki, przeżyć na to, co dzieje się z ciałem i odwrotnie. Dla każdego, kto chce pracować z tkankami miękkimi. Dla każdego o otwartym umyśle. Dla każdego, kto nie oczekuje gotowych recept i schematów, lecz wskazówek i zachęty do myślenia, analizowania, obserwowania, traktowania pacjenta jako partnera w procesie terapeutycznym.

John Smith jako bardzo doświadczony, a jednocześnie skromny i otwarty terapeuta daje nam niesamowity obraz systemu pracy. Jest to człowiek daleki od doktrynerstwa i wmawiania, że jego metoda jest jedyną słuszną formą pracy. Chętnie słucha, cieszy się z pytań. Nie boi się stwierdzić, że nie wie.

Oczywiście kurs Integracji Strukturalnej w oparciu o taśmy mięśniowo- powięziowe należy traktować jako początek swojej przygody z tą bardzo rozległą dziedziną wiedzy. Wychodząc z kursu już posiadamy potężne narzędzie pracy, które wspaniale sprawdza się w praktyce, to mogę potwierdzić osobiście. Ale jest to czubek terapeutycznej góry lodowej, którą zachęcam siebie samą i Was wszystkich, zdobywajmy:)

Autor:

Agnieszka Wietrzyńska


Udostępnij

Komentarze

komentarze