Udostępnij

Human Body, ludzka wystawa …

Human Body, ludzka wystawa …

Jestem pod wrażeniem, pod dużym wrażeniem tej wystawy. Ile dałbym by móc uczyć się anatomii wśród takich eksponatów, które tam stoją. Patrząc na te eksponaty ma się wrażenie, że są sztuczne … ale one są prawdziwe, nic okłamanego, nic z atlasu, dokładnie tak jak ja, tak zbudowane, tak prawdziwie. Atlas „kłamie”, w nie których przypadkach jest inaczej ale to płaski rysunek, zdjęcie a tu mamy prawdę, trójwymiarową prawdę. Postacie można obejrzeć z każdej strony, wszędzie zajrzeć (jak się da), porównać lewą z prawą … byle nie dotykać! Warte miliony eksponaty, przedstawiające NAS, jak jesteśmy zbudowani, jak funkcjonujemy, jak to działa … wystawione specjalnie dla NAS, żebyśmy to zobaczyli, żebyśmy zrozumieli … ja zrozumiałem więcej. Żadna szkoła dla masażystów nie da Wam tego co da wystawa. Rozmawiałem ze studentami kierunków medycznych, którzy tam byli, którzy nas oprowadzali. Mówili, że owszem w prosektorium można coś zobaczyć ale nie w całości, nie tak „łatwo” podane jak tu. Nie tak profesjonalnie i czysto. Tutaj nauka naszego ciała to przyjemność, w prosektorium … nie koniecznie 🙂

Ponadto to sztuka, np.: „wydobyć” z ciała sam układ krwionośny?! I pokazać go! Albo układ nerwowy … sam układ nerwowy, reszta znika, wyobrażacie to sobie?! Patrzyłem i nie mogłem oderwać wzroku, niesamowite te nasze wnętrze. Trochę denerwował mnie fakt, że postacie ustawione w przeróżnych pozach, np.: koszykarz czy rugbysta, oczywiście z piłką 🙂 ale to przecież, przy okazji sztuka. Wolałbym jednak pozycję anatomiczną 🙂

Wystawa podzielona na „pokoje”. W każdym z nich co innego. Duszno i gorąco ale nie ma żadnego „specjalnego” zapachu, bezwonnie rzekłbym. W procesie plastynacji nie ma zapachu, np.: formaliny 🙂

Plastynacja to: (z Wikipedii) – skomplikowany proces preparacji polegający na usunięciu z tkanek organizmu wody oraz tłuszczów (potrzebnych do rozwoju bakterii gnilnych) i nasyceniu ich odpowiednimi polimerami, co powoduje zatrzymanie ich rozkładu, zachowany zostaje jednak ich kształt i kolor. Powstałe w ten sposób eksponaty są używane jako modele anatomiczne w medycynie, a także w sztuce. Proces został opracowany i opatentowany przez niemieckiego anatoma, dr Gunthera von Hagensa. Osoba lekarza oraz sposób prezentacji wyników jego prac budzi wiele kontrowersji. – u mnie nie 🙂

29.06.2013 roku redakcja serwisu w składzie: Rafał Uryzaj, gościnnie – Paweł Szeklicki, Ela (nasz tłumacz, miał być wywiad po EN) i ja pojawiła się na wystawie Human Body w Gdańsku. Zostaliśmy zaproszeni przez panią Martynę Raszkiewicz, koordynatorkę wystawy. Pojechaliśmy tam przede wszystkim dla WAS. Żeby Wam przekazać wrażenia z Human Body. Jakie? Pisałem wyżej.

Wystawa w Gdaczaszka dziecka, Serwis-Masazysta.plńsku mieści się na terenie Garnizonu Kultury przy ul. J. Słowackiego 3 w budynku położonym trochę w głębi oddalonym nieco od ulicy. Jednakże miejsce jest widoczne bo trudno nie zauważyć plakatów, bilbordów z eksponatami w tle 🙂

Uzbrojeni w aparat, dyktafon po załatwieniu wszelkich formalności ruszyliśmy w głąb budynku, przygotowani na … fantastyczne wrażenia. W asyście dwóch ochroniarzy robiłem zdjęcia wszystkiemu co ciekawe i możliwe było do sfotografowania. Pomieszczenia raczej ciemne i tylko oświetlone eksponaty, robiło wrażenie. Wszystko robiło wrażenie. W pierwszej sali układ kostny w całości jak i w elementach. Szczerze mówiąc jakoś mi znajomy „Stefan” 🙂 nie wiele różnił się od tych sztucznych dostępnych podczas nauki anatomii … tylko, że ten był prawdziwy i to właśnie robiło ogromne wrażenie, przynajmniej na mnie. W tej sali również zobaczyliśmy czaszkę dziecka!? Moim prywatnym zdaniem kształt tej czaszki przypomina „głowy” obcych w filmach o kosmitach, spójrzcie sami.  kostniakomięsak Serwis-Masazysta.plNieopodal stała gablota zawierająca m.in. – kostniakomięsaka kości udowej, jak dobrze pamiętam … masakra.

Pozwolili nam uwiecznić tylko eksponaty z dwóch sal i małej sali przejściowej. W tej przejściowej w gablocie umiejscowione były obok siebie 2 kręgi lędźwiowe … z tym, że jeden ludzki a jeden wielorybi! Zanim dopatrzyłem się tego ludzkiego to myślałem, że ten duży to z jakiegoś wielkoluda 🙂 Kręgi są do siebie b. podobne na pierwszy rzut oka, w końcu My i wieloryby to ssaki 🙂

Gdy ruszyłem do kolejnej sali, kazali mi zostawić aparat :-/ szkoda. Ja już w końcu weszliśmy tam to oczom naszym ukazał się eksponat z plakatów – myśliciel. Ciało, ułożone zupełnie jak słynna rzeźba, witało odwiedzających. W pierwszej sali był „Stefan” w drugiej „koszykarz” i „rugbysta”. Każdego z nich można było obejść i obejrzeć.

kręgi lędźwiowe Serwis-Masazysta.plKolejne sale zawierały równie ciekawe „kompozycje” i genialne eksponaty, chociażby wspomniany na początku układ krwionośny. REWELACJA!

W jednej z sal ustawiona jest (chyba jedyna, może przeoczyłem) „kobieta” i to jak pamiętam w pozycji anatomicznej, na pewno nie miała piłki! Ta sala, w której stał „żeński eksponat” informowała odwiedzających o etapach rozwoju płodu … w szklanych pojemnikach ustawionych nad informacją – który to tydzień, można było dokładnie śledzić rozwój płodu a na końcu tej „drogi”, ułożony jest 24 tygodniowy płód … razem z Pawłem wyszliśmy z sali. Rafał z Elą jeszcze zostali. Sala ta nie przypadła mi do gustu. Czułem jakiś nie pokój.

Ostatnia sala kryła w sobie … idźcie i zobaczcie sami, nie będę już opisywał. Ci co wygrają w konkursie na wejściówki pójdą tam za darmo. Tym, którym szczęście nie dopisze w tej zabawie, mają do zapłacenia: 50-60zł w zależności od dnia. Drogo? Myślę, że nie. To raptem koszt 30min masażu.

IDŹCIE, WARTO!
pozdrawiam
Marcin Banasiński

P.S. niedługo video wywiady z wystawy


Udostępnij

Komentarze

komentarze