Udostępnij

z jaką siłą?

 

pytanie od użytkownika: koras18

z jaką siłą?

 

pytanie od użytkownika: koras18

pytanie

Witam serdecznie, moje pytanie dotyczy masażu sportowego. Od jakiegoś czasu jestem masażystą w klubie piłkarskim. Chciałbym sie dowiedzieć jako to jest z dozowaniem siły w tym masażu. Z literatury i wykładów wiem, że masaż powinnien być głeboki tym bardziej sportowy ale nie powinien boleć. Czesto ponieważ zarzuca mi się zbyt delikatny masaż. Boje się jednak robić bardzo mocnego masażu. Z uwagi dużej rotacji zwodników w klubie jak to bywa w piłce, z wywiadu z piłkarzami często spotykam się z informacjami takimi, że " u poprzedniego masażysty wyginałem sie na stole" czy tak to powinno wyglądać??? Jak to jest dokładnie z masażem sportowym??? Co innego mówią książki i co innego mówią sportowcy…

 

odpowiedź

Problem siły bodźca stosowanego podczas masażu jest znany od lat i często teoria nie pokrywa się z praktyką. Na dodatek górę biorą stereotypy z lat 50 i 60 XX wieku, kiedy to masowało się bardzo mocno, sprawiając ból, doprowadzając do wybroczyn krwawych na częściach masowanych. Nieprawidłowo jest również interpretowany termin "masaż sportowy", który kojarzony jest z agresywnym, bardzo silnym, sprawiajacym ból zabiegiem. Natoniast siła masażu uzalezniona jest m.in. od specyfiki uprawianej dyscypliny, cyklu treningowego i indywidualnej reaktywności powysiłkowej sportowca.

Generalnie jest tak, że masaż nie powinien sprawiać bólu nawet podczas wykonywania masażu sportowego. U piłkarzy nożnych powinien to być "masaż podprogowy", czyli głęboki i mocny ale nie przekraczający progu bólu. Przekroczenie progu bólu wywołuje reakcję obronną organizmu w postaci napięcia mięśni a najlepsze efekty uzyskuje się masując rozluźnione mięśnie.

Wykonując jakikolwiek masaż, w tym również sportowy należy kierować się zasadą, że "siła masażu powinna być tak duża, jak to jest konieczne, a jednocześnie tak mała, jak to jest tylko możliwe", czyli siła bodźca podczas wykonywania masażu powinna być dostosowana do indywidualnej reaktywności osoby masowanej.

Jeżeli osoba masowana ma upodobania masochistyczne i uwielbia się zwijać z bólu podczas masażu to masażysta może ale nie musi dostosować się do jego wskazówek lub kierownika odnowy biologicznej klubu sportowego.

Kolejnym problemem w polskim sporcie jest brak funduszy na zatrudnienie kilku masażystów w poszczególnych sekcjach. Najczęściej jest zatrudniony jeden masażysta w sekcji piłki nożnej i ciągle ma dylematy, jak zaplanować pracę, aby wymasować 11 piłkarzy przed i po treningu lub meczu.

W praktyce jest tak, że masuje się kończyny dolne, które są bardzo zmęczone (a masaż je jeszcze bardziej zmęczy i osłabi). Od lat jest realizowany ten sam schemat i piłkarze są przyzwyczajeni, że po treningu lub meczu mają masowane kończyny dolne. 

Po intensywnym treningu lub po meczu (po odpoczynku i kąpieli) powinno się przeprowadzić intensywny, mocny masaż grzbietu, karku z barkami i kończyny górne, a łagodnie, rozluźniająco wymasować kończyny dolne albo wykonać drenaż limfatyczny. Dopiero na następny dzień wskazane jest mocniejsze masowanie kończyn dolnych.

Jak ma rozplanować pracę jeden masażysta, mając w kolejce np. 5-7-10 piłkarzy, a czas masażu wszystkich ww. części wynosi ok. 60 minut. Najprościej jest wymasować agresywnie kończyny dolne w czasie 20 minut.

W rozmowach z kolegami masażystami, pracującymi w klubach sportowych poruszają te same problemy i nic na to nie mogą poradzić.

Dopóki nie zmienią się stereotypy i realia w klubach piłkarskich, dopóty będzie jeden masażysta, który będzie masował bardzo mocno kończyny dolne.

Pozdrawiam, Leszek Magiera
www.bio-relax.cracow.pl

autor: Marcin.Banasinski
link:


Udostępnij

Komentarze

komentarze